Kolegium Europejskie

Jesień 2021, nr 3

Zamów

Ziobro i sprej, Wyszyński i modlitwa

Pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Fot. Jim Bowen/Flickr

Nasza prawica, z której ust nie schodzi słowo „chrześcijaństwo”, nie potrafiła i dalej nie potrafi wychować młodego pokolenia w tymże chrześcijańskim duchu.

TVP Info odnotowała na swoich stronach internetowych szybką reakcję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na zatrzymanie przedwczoraj na warszawskich Powązkach Wojskowych dwójki młodych ludzi (następnego dnia okazało się, że nie takich młodych), którzy na znajdującym się na cmentarzu grobie Bolesława Bieruta napisali czerwonym sprejem słowo „kat”. Resort sprawiedliwości uznał, że zatrzymanie odbyło się „bez wiedzy i udziału prokuratury” i zażądał natychmiastowego zwolnienia sprawców. W sukurs zatrzymanym przyszła również posłanka PiS Małgorzata Gosiewska, która w programie „Gość poranka” stwierdziła m.in.: „Boli, że młodzi ludzie, którzy odważyli się nazwać prawdę po imieniu, w tej chwili przebywają w areszcie” (tvp.info, 2.08.2016).

Świąteczna promocja Wydawnictwa Więź

Myślę sobie, że to jednak znaczące memento, że nasza prawica, z której ust nie schodzi słowo „chrześcijaństwo”, nie potrafiła i dalej nie potrafi wychować młodego pokolenia w tymże chrześcijańskim duchu. Ukazywanym chociażby przez kardynała Stefana Wyszyńskiego, będącego dla naszych liderów prawdziwą kopalnią cytatów, gdy przyjdzie do sejmowych sporów z opozycją. A co mówił o Bolesławie Bierucie człowiek nie znający go z komiksów o żołnierzach wyklętych i inscenizacji rekonstruktorów historycznych, ale żyjący w czasie jego rządów i aresztowany przez jego funkcjonariuszy? Gdy Bierut zmarł w Moskwie w marcu 1956 roku, internowany w Komańczy Prymas Polski wspomniał w swoich „Zapiskach”:

„Pragnę modlić się o miłosierdzie Boże dla człowieka, który mnie skrzywdził” – pisał kard. Wyszyński

„Miałem dzisiaj sen. Szedłem ulicą z panem prezydentem Bierutem i z nim rozmawiałem. Gdyśmy się rozstali, pan prezydent przeszedł w poprzek na drugą stronę ulicy, nie zważając na przepisy drogowe. »Jemu to wszystko wolno, nawet gwałcić przepisy o ruchu ulicznym« – pomyślałem sobie wtedy. Szukałem potem go wzrokiem, ale on zniknął gdzieś w oddali. I wtedy się obudziłem… Tego samego dnia dowiedziałem się, że pan prezydent Bierut nie żyje (…) Pragnę modlić się o miłosierdzie Boże dla człowieka, który mnie skrzywdził. Jutro odprawię Mszę św. za zmarłego. Już teraz odpuszczam memu winowajcy, ufny, że sprawiedliwy Bóg znajdzie w tym życiu jaśniejsze czyny, które zjednają Boże Miłosierdzie. (…) Wieczorem znów myślałem o dzisiejszym śnie. Istnieje w świecie komunikacja duchów ludzkich. Tyle razy w ciągu swego więzienia modliłem się za pana prezydenta Bolesława Bieruta. Może ta modlitwa nas związała tak, że przyszedł po pomoc? Oglądałem się za nim we śnie – i nie zapomnę o pomocy modlitwy. Może wszyscy o nim zapomną rychło, ale ja tego nie uczynię. Tego wymaga ode mnie moje chrześcijaństwo”.

Z kolei w tygodniku „Niedziela” (wyd. 20.05.2013) znalazło się wspomnienie ks. Andrzeja Gałki: „Do dziś pamiętam, kiedy – niedługo po święceniach – byłem w prywatnej kaplicy Księdza Prymasa, otworzył on swój pożółkły brewiarz, po czym wyjął z niego dwie kartki. Na jednej miał zapisane nazwiska wszystkich księży, którzy odeszli z kapłaństwa. Powiedział, że każdego dnia za nich się modli. A na drugiej kartce było nazwisko Bolesława Bieruta. »Codziennie modlę się za niego, gdyż był to człowiek, który dokonał w życiu złych wyborów. Ale w gruncie rzeczy to nie był zły człowiek« – usłyszałem. Byłem zaskoczony. To jest właśnie prawdziwe chrześcijaństwo! Na tym polega świętość”.

Podziel się

Wiadomość

Komentarze (2)

Dziękuję za ten tekst.
A nawet gdyby nie chrześcijaństwo, to jakaś zwykła ludzka przyzwoitość?…
Estetyka? Herbertowska potęga smaku vs. machanie cepem?
Minister, politycy rządzący chwalą barbarzyński akt. To otwiera przestrzenie dotąd chronione cywilizacyjnym postępem: tysiące grobów żołnierzy sowieckich i lokalnych komunistów odtąd nie mają już nie tylko ochrony moralnej. Działania ministra de facto zdejmują sankcje prawne z tych, którzy „prawdę” ogłaszają sprejem na grobach. Wyjątkowo paskudne przejawy wojny plemiennej.

Pan chyba żartuje.
Cytaty:
„Herbertowska potęga smaku „- Pan w ogóle wie o czym to jest? Jaki miało sens użycie Herberta?
„Minister, politycy rządzący chwalą barbarzyński akt.”- Rozumiem, że widział Pan oczami swojej wyobraźni sceny, które nie miały miejsca. Jeśli jest inaczej proszę mnie poprawić i przedstawić dowód.
„Działania ministra de facto zdejmują sankcje prawne z tych…” Czyli śledztwo się już zakończyło?
„Wyjątkowo paskudne przejawy wojny plemiennej.”- To fakt, wyjątkowo skutecznie ustalił Pan swoje położenie względem wrogiego plemiona.

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.