Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Czy katolik może sięgać po in vitro?

Matka spacerująca z dzieckiem. Fot. Jose Antonio Alba | Pixabay

Wiele wierzących małżeństw skorzysta zapewne z refundowanej procedury in vitro, nie czekając, aż Kościół złagodzi swoje podejście do niej. Mają oni pełne prawo rozważyć tę sprawę w sumieniu. Tym bardziej że pojawiają się już pierwsze głosy zwiastujące możliwość zmian w nauczaniu Kościoła.

„Dawniej kilka razy do roku chodziłam do spowiedzi i komunii. Od dwóch lat nie byłam ani razu, bo zwyczajnie się boję – napisała na forum strony Nasz-Bocian.pl Alicja. – Jestem po dwóch procedurach in vitro, mam dwóch wspaniałych synków, nie mam mrożonych zarodków. Znam stanowisko Kościoła wobec tego, co zrobiłam, i wiem, czego się mogę spodziewać podczas spowiedzi. Muszę żałować za grzechy, bo inaczej nie dostanę rozgrzeszenia. Oczywiście nie żałuję, że mam dzieci, więc nie mogę tego powiedzieć księdzu. Ale mogę powiedzieć, że żałuję, że musiałam skorzystać z tej metody, że nie było innego wyjścia… i to będzie prawda. Pytanie, czy ksiądz to uzna?”.

Wesprzyj Więź.pl

Czarny PR

Wesprzyj Więź

Obecnie, po podpisaniu przez prezydenta ustawy o refundowaniu tej procedury, dla wielu wierzących małżeństw borykających się z niepłodnością zniknie bariera finansowa, która powstrzymywała ich przed decyzją o podjęciu wspomaganej prokreacji. Staną przed dylematem: czy realizować powołanie do rodzicielstwa, wiedząc, że Kościół katolicki krytycznie ocenia in vitro, czy też zrezygnować ze starania się o dzieci tą drogą.

Być może najpierw zaczną sprawdzać, dlaczego Kościół jest przeciw. Co znajdą w internecie? Najczęściej natkną się na przekaz o „produkowaniu” dzieci – wydana przez polski episkopat w 2018 r. książka Wobec in vitro mówi o „produkcie zaspokajającym potrzeby niepłodnych rodziców do «posiadania» dziecka”. W głośnym podręczniku HiT Wojciech Roszkowski pisze wręcz o „hodowli” i pyta: „Kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci?” (za to pytanie trafi na salę sądową z powództwa cywilnego).

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet Druk+Cyfra

    • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”
      z bezpłatną dostawą w Polsce
    • 4 numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf (do pobrania w trakcie trwania prenumeraty)
    • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)

Wesprzyj dodatkowo „Więź” – wybierz prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok (do pobrania
    w trakcie trwania prenumeraty)

Wesprzyj dodatkowo „Więź” – wybierz prenumeratę sponsorską.

Tekst ukazał się w kwartalniku „Więź” wiosna 2024

Podziel się

Wiadomość

5 stycznia 2024 r. wyłączyliśmy sekcję Komentarze pod tekstami portalu Więź.pl. Zapraszamy do dyskusji w naszych mediach społecznościowych.