Jesień 2022, nr 3

Zamów

Hnatiuk: Większość Ukraińców zna rosyjski. Ale to nie język kształtuje tożsamość

Flaga Ukrainy w Kijowie, 2015. Fot. Wierzbowski / Wikimedia Commons

Ukraińska tożsamość istniała, istnieje i będzie istnieć, niezależnie od tego, co by Rosjanie i ich przywódca nie wyprawiali i jakby się nie starali, by jej nie było – mówi „Kulturze Liberalnej” Ola Hnatiuk.

O tym, jak wygląda współczesna ukraińska tożsamość w „Kulturze Liberalnej” Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin rozmawia z Olą Hnatiuk, ukrainistką, tłumaczką, pisarką, profesor nadzwyczajną w Instytucie Slawistyki PAN.

Na pytanie o to, czy wschód Ukrainy ma tożsamość rosyjską, badaczka odpowiada: „Taki sposób postrzegania Ukrainy to efekt manipulacji rosyjskiej propagandy. Jej celem jest wykazanie, że państwo ukraińskie powstało przez przypadek po rozpadzie Związku Radzieckiego. To stały wątek rosyjskiej narracji imperialnej, który istnieje tak długo, jak imperium”. 

„Tożsamość ukraińska opiera się na pojęciu obywatela i na lojalności wobec swojego kraju. (…) istniała, istnieje i będzie istnieć, niezależnie od tego, co by Rosjanie i ich obłąkany przywódca nie wyprawiali i jakby się nie starali, by jej nie było” – zaznacza ukrainistka. „Absolutna większość społeczeństwa ukraińskiego zna rosyjski i mówi nim bez większych problemów, nawet ci, którzy na co dzień mówią po ukraińsku. Mniej więcej jedna trzecia społeczeństwa w początkach niepodległości deklarowała, że posługuje się rosyjskim na co dzień, dziś nieco mniej. Jednak to nie język kształtuje tożsamość, bo ci sami ludzie, którzy deklarują język rosyjski, w większości deklarują, że są Ukraińcami. Nawet jeśli ktoś mówi po rosyjsku, to nie oznacza to, że nie jest ukraińskim patriotą” – dodaje. 

Na wzmiankę, że „można spotykać się z opiniami, iż przed aneksją Krymu część Ukrainy była prorosyjska, teraz mniej”, pisarka odpowiada: „Nie mogę zaprzeczyć, że w pewnych regionach, takich jak Krym, były nastroje prorosyjskie. W Polsce też są prorosyjscy Polacy i nawet chętnie obsługują stację Sputnik”.

Kwartalnik Więź

Hnatiuk przyznaje, że ukraińska prorosyjskość „oczywiście istniała i istnieje. Jednak ważne jest, jak duży wpływ ma na decyzje polityczne. Oprócz Janukowycza żaden prezydent Ukrainy nie okazał się prezydentem prorosyjskim”. „Znaczenie ma polityczna tożsamość, nie język, nie przynależność religijna, tylko obywatelskość” – podkreśla.

Przeczytaj też: Widmo śmierci motywuje mnie, by podzielić się ze światem. Zwycięstwo będzie nasze!

DJ

Podziel się

1
1
Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.