Jesień 2021, nr 3

Zamów

Kret w ogrodzie ziemi

Tadeusz Różewicz. Fot. Paweł Kozioł / Agencja Gazeta

Tadeusz Różewicz nie lubił, kiedy nazywano go reprezentantem „pokolenia zarażonego śmiercią”. Uważał się za człowieka „zarażonego życiem”, choć splecione ono było ze śmiercią w niemożliwy do rozwiązania węzeł. Miał świadomość naturalnego sąsiedztwa, nierozerwalnej jedności „doli” i „dołu” – jeszcze tu, na ziemi.

Wesprzyj Więź
Wesprzyj Więź

Wiersz Do Tadeusza Różewicza, poety Czesława Miłosza jest jednym z piękniejszych poetyckich gestów w historii polskiej literatury. Oto twórca uznany, ale jeszcze młody, podziwiany, lecz sam oszczędny w zachwytach, raczej wciąż „kudłaty” niż już „przylizany” (wedle wymyślonego przezeń estetyczno-pokoleniowego podziału) odzywa się do literackiego debiutanta, witając w nim nadchodzącą przyszłość poezji. Nie tylko polskiej – poezji jako gatunku.

Kilkadziesiąt lat później adresat wiersza nazwie ten utwór „szlachetną (w dobrym tego słowa znaczeniu) odą”1. I tak też on się zaczyna – podniosłą abstrakcyjną metaforą i jednocześnie obrazem, w którym zawiera się jego treść i wizja świata. Obraz jest synestezyjny – symfoniczny, pełen zapachów i kolorów. „Zgodne w radości są wszystkie instrumenty / Kiedy poeta wkracza w ogród ziemi”2. Kształty mieszkańców ziemskiego ogrodu „uformowały się z myślą o nim”3. Pojawienie się poety (czy właściwiej mówiąc: Poety – Orfeusza) jest końcowym etapem ich rozwoju. Świat powstał bowiem po to, by osiągnąć doskonałość i zostać przez niego zauważony, obdarzony słowem. By w nazywającym istoty, rzeczy i pojęcia „Adamie”, „w mówiącym człowieku” znaleźć spełnienie4. Niczym literacki Jan Chrzciciel Miłosz obwieszcza, że w naznaczonym przez historię kraju, w obciążonym wojenną i powojenną traumą momencie jego dziejów narodziła się postać, z którą można wiązać nadzieje o absolutnym wymiarze.

Zejdźmy jednak na ziemię – tę ziemię. Autor Ocalenia, przebywający wówczas na placówce w Waszyngtonie, otrzymał książkę debiutanta opatrzoną dedykacją: „Czesławowi Miłoszowi z pozdrowieniem z Polski, Tadeusz Różewicz”. I to największy kłopot jego wiersza. „Poeta” jest w nim obdarzony konkretnym imieniem i nazwiskiem. Mieszka w Krakowie. Znajduje się – jakby powiedziano w Waszyngtonie – w Polsce, czyli nigdzie. Nazywa się Tadeusz Różewicz, czyli nikt. Ma dwadzieścia sześć lat. Przed rokiem ukazała się jego debiutancka książka, wydana przez efemeryczną oficynę wydawniczą o nazwie – nomen omen – „Przełom”, której logo profetycznie zdobi okładkę z tytułem Niepokój. Kilkaset egzemplarzy zbioru wystarczyło, by zrewolucjonizować język powojennej polskiej poezji, a kilka spośród pięćdziesięciu siedmiu umieszczonych w nim wierszy, aby uczynić z debiutanta klasyka. Formuła tytułowa tomu, powtarzana później kilkakrotnie w coraz obszerniejszych wyborach utworów Różewicza, okazała się uniwersalnym ujęciem istotnej treści jego poezji. Od chwili debiutu adresat wiersza pozostał tym samym poetą niepokoju.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra 2021

  • Krajowa prenumerata kwartalnika „Więź” na rok 2021 w wersji drukowanej. Numery: wiosna, lato, jesień, zima 2021
  • Te same numery w formatach EPUB, MOBI, PDF
  • Dostęp do treści kwartalnika „Więź” na Więź.pl do końca 2021 roku

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, wybierz prenumeratę sponsorską. Twoje nazwisko zostanie podane w kolejnym numerze w „Podziękowaniach dla Przyjaciół”.

Jeśli mieszkasz za granicą, napisz do nas na prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Dostęp do treści kwartalnika „Więź” na Więź.pl przez kwartał lub rok (od momentu opłacenia)
  • „Więź” w formatach EPUB, MOBI, PDF przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, wybierz prenumeratę sponsorską. Twoje nazwisko zostanie podane w kolejnym numerze w „Podziękowaniach dla Przyjaciół”.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.