Jesień 2021, nr 3

Zamów

Franciszek w Bratysławie: Niech nikt nie będzie napiętnowany ani dyskryminowany

Papież Franciszek i prezydent Słowacji Zuzana Čaputová (tyłem) 12 września 2021 r. w Bratysławie. Fot. Zuzana Čaputová / Facebook

Sól wiary nie oznacza zapału w prowadzeniu wojen kulturowych, ale łagodne i cierpliwe zasiewanie królestwa Bożego – mówił papież Franciszek do słowackich polityków.

Trwa papieska wizyta na Słowacji. Do krzewienia braterstwa, sprawiedliwości i solidarności oraz pielęgnowania piękna bycia razem Franciszek zachęcił dziś przedstawicieli słowackiego życia społecznego i politycznego. Spotkał się z nimi w ogrodzie Pałacu Prezydenckiego w Bratysławie.

W przemówieniu papież nawiązał do dziejów Słowacji i jej chrześcijańskich korzeni. Zaapelował, by kraj ten stał się „orędziem pokoju w sercu Europy” i „znakiem jedności”. Życzył, by Słowacja „wyróżniała się solidarnością, która przekraczając jej granice, może na nowo wprowadzić ten kontynent do centrum historii”.

Franciszek przypomniał o tamtejszej gościnności i słowiańskiej tradycji witania przybyszów chlebem i solą (sam papież został nimi powitany na płycie lotniska). – Chleb, o którym mówi Ewangelia, jest zawsze łamany. To mocne przesłanie dla naszego wspólnego życia: mówi nam, że prawdziwe bogactwo nie polega na pomnażaniu tego, co posiadamy, ale na sprawiedliwym dzieleniu go z tymi, którzy nas otaczają – mówił.

– Chleb, który w geście łamania przywołuje na myśl kruchość, zaprasza nas szczególnie do troski o najsłabszych. Niech nikt nie będzie napiętnowany ani dyskryminowany. W ujęciu chrześcijańskim najsłabsi nie są postrzegani jako ciężar czy problem, ale jako bracia i siostry, którym należy towarzyszyć i o których należy się troszczyć – dodał.

– Trzeba starać się budować przyszłość, w której prawa będą stosowane jednakowo wobec wszystkich, w oparciu o sprawiedliwość, która nigdy nie jest na sprzedaż. By sprawiedliwość nie pozostała abstrakcyjnym pojęciem, ale była konkretna jak chleb, należy podjąć poważną walkę z korupcją, a w pierwszej kolejności promować i upowszechnić praworządność – podkreślił Franciszek.

Skupił się także na konieczności zapewnienia przez państwo wszystkim pracy, „aby nikt nie czuł się zepchnięty na margines i nie był zmuszony do opuszczenia rodziny i ojczyzny w poszukiwaniu lepszego losu”. Zaapelował o solidarność i pobudzanie zwłaszcza młodzieży do troki o innych. – Życzę wam, abyście nigdy nie pozwolili, żeby aromatyczne smaki waszych najlepszych tradycji zostały zepsute przez powierzchowność konsumpcji i zysków materialnych. Ani przez kolonizację ideologiczną – powiedział papież.

Mówiąc o potrzebnej chrześcijanom „soli wiary”, zastrzegł: – Nie oznacza ona zapału w prowadzeniu wojen kulturowych, ale łagodne i cierpliwe zasiewanie królestwa Bożego, przede wszystkim poprzez świadectwo miłości.

Franciszek na koniec nawiązał do tatrzańskich szczytów, gdzie „Bóg wydaje się bliższy”. – Wasze góry łączą w jeden łańcuch różnorodne szczyty i krajobrazy, przekraczają granice kraju, by łączyć w pięknie różne narody. Pielęgnujcie to piękno, piękno bycia razem. Wymaga ono cierpliwości i wysiłku, odwagi i dzielenia się, energii i kreatywności. Ale niebo błogosławi to ludzkie dzieło – zaznaczył.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Wizyta papieża na Słowacji potrwa do środy. Wczoraj Franciszek odwiedził Węgry, gdzie m.in. spotkał się z władzami, z biskupami, z przedstawicielami Kościołów chrześcijańskich i wspólnot żydowskich oraz wziął udział w zamknięciu Kongresu Eucharystycznego.

KAI, DJ

Przeczytaj też: Franciszek w Budapeszcie: Antysemityzm to lont, który należy przeciąć

Podziel się

1
Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.