Lato 2021, nr 2

Zamów

„Mimo goryczy i niepokojów, jakich nie szczędzi nam współczesność, ta rocznica nadal napełnia nadzieją”

Prezes Polskiego PEN Clubu Adam Pomorski. Fot. Adam Walanus / adamwalanus.pl

Członkowie Polskiego PEN Clubu piszą list otwarty do członków PEN Clubu w Niemczech w 30. rocznicę traktatu o dobrym sąsiedztwie.

Drodzy Przyjaciele, Drodzy Koledzy z Niemieckiego PEN Clubu, zwracamy się do Was w dniu, w którym upływa 30. rocznica zawarcia przez Polskę i Niemcy Traktatu otwierającego nowy rozdział w stosunkach wzajemnych i nowy rozdział dziejów Europy. Mimo goryczy i niepokojów, jakich nie szczędzi nam współczesność, ta rocznica nadal napełnia nadzieją. Traktat zawarty wówczas był wyrazem politycznej i historycznej mądrości jego niemieckich i polskich współtwórców, był zasługą wielu lat ich pracy.

Jesteśmy dumni, że byli w tym gronie członkowie Polskiego PEN Clubu, że był wśród nich Władysław Bartoszewski, nasz wieloletni Prezes.

Ten akt prawny był zarazem aktem nadziei – i takim pozostał. Jako element międzynarodowej konstrukcji prawnej znosił formalnie stan rozciągniętej na trzy pokolenia groźnej tymczasowości w powojennej Europie. Sankcjonując zjednoczenie Niemiec i potwierdzając integralność terytorialną Polski, normalizował ich relacje.

Otwierał też Polsce drogę do międzynarodowych struktur NATO i Unii Europejskiej. W konsekwencji podobną szansę otrzymały te państwa postkomunistyczne, które de facto i de iure odzyskiwały niepodległy byt, pogwałcony w wyniku II wojny światowej. Bilateralny traktat stawał się zatem gwarancją międzynarodowego systemu bezpieczeństwa.

Ponieważ jednak przystąpienie do Unii Europejskiej wymagało poszanowania demokracji i praworządności, traktat ten w perspektywie historycznej stawał się ich przesłanką i niejako wzajemną gwarancją. Był nie tylko aktem ustanowienia pokoju i pojednania, lecz także aktem założycielskim epoki demokracji i rządów prawa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, którego obszar na nieszczęście wyznaczały nie tylko dawne tradycje narodowe, lecz totalitarne ludobójstwo i Zagłada. Mimo politycznych turbulencji ta przesłanka i ta gwarancja pozostają w mocy.

Trzydzieści lat potwierdziło mądrość i potrzebę tego dzieła. Wobec kryzysu politycznego ostatnich lat z pewnością nie tracą na znaczeniu, a nowej wagi nabierają kwestie wymiany i współpracy naukowej, edukacyjnej i kulturalnej, ruchu idei między naszymi krajami. Ten traktat był aktem otwarcia – niech więc też dalej mu sprzyja.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Warszawa, 19 czerwca 2021

Założony w 1921 r. w Londynie PEN (od pierwszych liter angielskich słów „poets, essayists, novelists”, czyli „poeci, eseiści, powieściopisarze”, tworzących wyraz „pen” – „pióro”) opowiada się za swobodną wymianą twórczości, przeciw antagonizmom narodowym, klasowym, rasowym oraz dyktaturom i cenzurze. Członkowie PEN – pisarze i humaniści – zobowiązują się przestrzegać zasad Międzynarodowej Karty PEN: deklaracji ideowej ruchu. Polski PEN Club działa od 1925 roku, a jego pierwszym prezesem był Stefan Żeromski, obecnie jest nim Adam Pomorski.

Przeczytaj też: Rok 1990. To wtedy rodziła się Europa, jaką znamy dziś

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.