Zima 2020, nr 4

Zamów

Nie żyje o. Marcin Babraj

o. Marcin Babraj. Fot. archiwum redakcji miesięcznika „W drodze”

Założyciel miesięcznika i wydawnictwa „W drodze” miał 87 lat.

Wczoraj o 15 w krakowskim klasztorze dominikanów zmarł o. Marcin (Andrzej) Babraj. 

Urodził się 21 października 1933 r. w miasteczku Berezne na Wołyniu w rodzinie legionisty, później oficera Korpusu Ochrony Pogranicza. W 1939 r. jego ojciec poszedł na front.

13 kwietnia 1940 r. Andrzej został wraz z matką i dwoma siostrami (ojciec pozostał w armii podziemnej, 28 maja 1942 r. Niemcy rozstrzeli go w Magdalence pod Warszawą) wywieziony przez Sowietów do północnego Kazachstanu.

W 1946 r. wrócił do Inowrocławia, skąd pochodziła jego matka. Ukończył szkołę podstawową, następnie liceum Jana Kasprowicza i w 1952 r. otrzymał świadectwo dojrzałości. Przez pół roku był nauczycielem w szkole podstawowej.

Następnie podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, po kilku latach uzyskał tytuł magistra filologii polskiej. W czasie studiów należał do duszpasterstwa akademickiego prowadzonego przez o. Joachima Badeniego, którego osobowość wywarła na niego wielki wpływ.

Po studiach 4 lata pracował w redakcji „Przewodnika Katolickiego” w Poznaniu, którym kierował wówczas ks. Roman Mieliński. Tam poznał m. in. Romana Brandstaetterem, ale także benedyktynów – o. Karola Meissnera i Pawła Sczanieckiego.

W 1962 r. wstąpił do dominikanów, otrzymując przy obłóczynach imię Marcin. Pierwszą profesję złożył 17 sierpnia 1963 r., śluby wieczyste 8 grudnia 1966 r. Studia filozoficzno-teologiczne odbył w latach 1963-1969 w Warszawie i Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1968 r.

W 1969 r. wrócił do Poznania i znowu pracował w „Przewodniku Katolickim”. Należał do pomysłodawców i organizatorów miesięcznika „W drodze” (razem z ojcami Konradem Hejmo i Janem Andrzejem Kłoczowskim), w 1973 r. został jego pierwszym redaktorem naczelnym i kierował nim do roku 1995.

„Pismo opierało się w dużej mierze na autorach odnajdujących wiarę, Chrystusa, poszukujących; a więc takich, dla których wiara była świadomym, przemyślanym wyborem. Właśnie ci ludzie, których drogi do Kościoła były bardzo dramatyczne, bardziej przekonująco potrafili opowiadać o spotkaniu z Bogiem” – wspominał w rozmowie z Janem Grzegorczykiem w 2006 r.

W 1981 r. założył wydawnictwo „W drodze”, którym kierował do 1990 r. Dzięki jego kontaktom ze światem kultury, w piśmie publikowali wybitni pisarze, poeci i intelektualiści. Przyjaźnił się z Kazimierą Iłłakowiczówną, Anną Kamieńską, Romanem Brandstaetterem, Andrzejem Kijowskim. Owocem tych przyjaźni były nie tylko wiersze czy artykuły w miesięczniku, ale także publikacje książkowe: dzieła Szekspira w przekładzie Stanisława Barańczaka czy pierwsza w Polsce wydana w oficjalnym obiegu książka Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

W 1995 r. został przeniesiony do Warszawy, gdzie w parafii na Służewie pracował jako wikary. W latach 1996-1999 był redaktorem naczelnym „Dominika nad Dolinką”. Wyjeżdżał duszpastersko do Kazachstanu.

Od 2002 r. mieszkał w Krakowie, posługując jako rekolekcjonista i spowiednik.

W 2013 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a władze Poznania – miasta w którym studiował i pracował najdłużej – uhonorowały go Srebrną Pieczęcią Miasta Poznania.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Wspaniały człowiek, zatroskany o wiarę i Kościół, umiejący czytać znaki czasu. Człowiek uparcie wierzący w moc słowa drukowanego, pragnący nakarmić Słowem Bożym jak najwięcej wygłodniałych ludzi” – mówił o nim o. Jan Góra.

Dla wielu ludzi o. Babraj był autorytetem moralnym.

KAI, DJ

Podziel się

1
Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.