Lato 2021, nr 2

Zamów

W poszukiwaniu smaku. Wyprawa orientalna

Jakub Wygnański. Fot. Dorota Kaszuba/Muzeum Powstania Warszawskiego, Michał Warda

Wdzięczność to nie stan, który rezerwujemy na czas, gdy dobrniemy do wyimaginowanego „punktu szczęścia” i powiemy: teraz odczuwam wdzięczność za to, co mam i co mnie spotkało. Jest odwrotnie. Kluczem do szczęścia jest właśnie gotowość/zdolność docenienia tego, co mamy i spotykamy niejako po drodze.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Po raz kolejny stan epidemii pomógł mi w doborze tematu. Była środa rano. Początek października. Jajecznica z chorizo i papryką – tak jak lubię. No i co? No i nic. Czuję, że owszem, ciepłe, ale nie czuję nic więcej… Czy to możliwe? Dlaczego ja? Wieczorem wszystko było jasne. Wynik pozytywny. Utrata węchu i smaku. Ostatecznie potwierdziłem to jeszcze domowym sposobem – bezpośrednio do paszczy łyżka stołowa rosyjskiej musztardy (znawcy wiedzą, że przy niej produkty z Dijon mogą się wydawać mdłe…). I nadal nic.

Mogło być gorzej. Wirus obszedł się ze mną łagodnie. Dziwnie to zabrzmi, ale cieszę się, że mam to na jakiś czas za sobą. Skoro nie musiałem się martwić sprawami serio (jak gorączka czy duszność), zacząłem sprawdzać, jak długo może potrwać utrata smaku. Nie zaglądajcie do internetu – tam znajdziecie wszystkie możliwe odpowiedzi: od kilku tygodni, przez miesiące, lata, a nawet dożywotnio. Odkryłem nawet opisy przerażających przypadków, w których, owszem, smak powraca, ale całkiem rozkalibrowany i oto chleb pachnie jak pasta do podłóg, a woda np. padliną. Okazuje się, że to wszystko mamy jednak w głowie.

Pojawiło się przerażenie – tym bardziej że tę wrażliwość na smak i zapach, którą ja straciłem, przejął jakby z nadwyżką mój przyjaciel Janek Herbst (towarzysz w chorobie, pracujemy w jednym zakładzie pracy, to on zaraził mnie albo ja jego, nigdy się nie dowiemy). I kiedy ja bezskutecznie wpatrywałem się w czosnek na patelni, tęskniąc za jego zapachem, Janek czuł wszystko, i to zgoła przez ściany. Zmysły wręcz napadły na niego – stał się nadwrażliwy na smak i zapach, wyostrzył mu się wzrok…

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra 2021

  • Krajowa prenumerata kwartalnika „Więź” na rok 2021 w wersji drukowanej. Numery: wiosna, lato, jesień, zima 2021
  • Te same numery w formatach EPUB, MOBI, PDF
  • Dostęp do treści kwartalnika „Więź” na Więź.pl do końca 2021 roku

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, wybierz prenumeratę sponsorską. Twoje nazwisko zostanie podane w kolejnym numerze w „Podziękowaniach dla Przyjaciół”.

Jeśli mieszkasz za granicą, napisz do nas na prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Dostęp do treści kwartalnika „Więź” na Więź.pl przez kwartał lub rok (od momentu opłacenia)
  • „Więź” w formatach EPUB, MOBI, PDF przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, wybierz prenumeratę sponsorską. Twoje nazwisko zostanie podane w kolejnym numerze w „Podziękowaniach dla Przyjaciół”.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.