Jesień 2022, nr 3

Zamów

Czas kośby pomników

Jerzy Sosnowski. Fot. Marcin Kiedio

Nastąpiło zerwanie zgody na dotychczasowy sposób opowiadania historii cywilizacji euroamerykańskiej. Warto dostrzec to ponad sporami o ten czy tamten pomnik (obalony lub tylko ozdobiony tęczową flagą). Sam czuję się nieswojo w obliczu tej rewolucji mentalnej, ale…

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Kośba – starop., książk.; koszenie; rzeczownik utworzony według tego samego wzoru słowotwórczego, co palba (od: palić; dziś: salwa) oraz rzeźba (od: rzezać, rżnąć; dziś tylko: rzeź). Jedynie to ostatnie słowo pozostało – po zmianie znaczenia – w powszechnym użyciu.

*

W chwili, kiedy to piszę, w Stanach Zjednoczonych obala się lub przynajmniej profanuje pomniki rozmaitych postaci historycznych, które słusznie lub nie kojarzą się demonstrantom z dziejami amerykańskiego rasizmu. Także u nas pomniki stały się nieoczekiwanie bohaterami wydarzeń bieżących: przed rokiem zwalono w Gdańsku pomnik prałata Jankowskiego, w Warszawie rozmaitym figurom przydano niedawno tęczowe flagi… To chyba nie koniec. Zwłaszcza że zjawisko to wydaje się spokrewnione z postulatami, które słychać już od kilku lat: że historię (polską, europejską, amerykańską, ludzką) należy zrewidować, a może wręcz napisać na nowo.

Podczas rewolucji francuskiej w katedrze Notre Dame dokonano symbolicznej dekapitacji wszystkich kamiennych postaci, na których głowach znajdowały się korony. Kiedy usłyszałem o tym po raz pierwszy, wydało mi się to infantylne. Chyba tylko dzieci – myślałem – mogą wierzyć, że przemoc wobec rzeźb rozwiąże chociaż jeden problem w realnym życiu. Działanie takie przypominało mi operacje na laleczkach voodoo. Robię krzywdę figurce i ufam, że analogiczna krzywda spotka jej realny odpowiednik. Dziś sądzę, że sprawa jest poważniejsza. Kiedy pomniki tracą przezroczystość (przyzwyczajenie sprawia przecież, że zwykle nie zwracamy na nie uwagi), kiedy zaczynają zawadzać wystarczająco dużej grupie ludzi – to znak, że mamy do czynienia z Wielką Zmianą.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od aktualnego numeru)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.