Jesień 2022, nr 3

Zamów

Rozlewna opowieść i gorące pytania

Walenty Wańkowicz, „Portret Adama Mickiewicza na Judahu skale”, 1827-1828

Dawno nie czytałem opowieści tak zajmującej i przystępnej o materii rozległej i trudnej. Rzecz jasna, są momenty, w których decyzje, o czym opowiadać, a o czym nie, budzą moje zdziwienie. A niektóre interpretacje dzieł czy zjawisk wywoływały we mnie pomruki polemiczne.

Anna Nasiłowska, „Historia literatury polskiej”, Instytut Badań Literackich, Warszawa 2019, 680 s.

Katolicyzm po rozpadzie. Spotkanie wokół jesiennej „Więzi”

Przystępując do napisania tekstu o Historii literatury polskiej Anny Nasiłowskiej, recenzent znajduje się w kłopotliwej sytuacji. Rzecz nie tylko w tym, że „łatwiej krytykować, aniżeli tworzyć” (wedle znanej formuły Prusa, od której zaczął swoje omówienie Ogniem i mieczem). Przede wszystkim należy sobie odpowiedzieć na pytanie: jaki się ma tytuł do formułowania opinii o podobnie pomnikowym dziele?

W moim przypadku: czuję się idealnym wprost wcieleniem adresata książki. Studiowałem wprawdzie polonistykę, ale ukończyłem ją ponad trzy dekady temu; przez jakiś czas zajmowałem się na uniwersytecie epoką pozytywizmu i Młodej Polski, ale też już dość dawno; potem przez lata moje zawodowe zajęcia dotyczyły czego innego. Wiem trochę, ale nie za dużo, moja wiedza wymaga odnowienia, słowem: wydaje mi się, że w gronie osób, dla których Nasiłowska napisała swój podręcznik, zajmuję miejsce w samym środku.

Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, ostatnim autorem, który podjął się w Polsce przedstawienia dziejów naszej literatury w pojedynkę, był Julian Krzyżanowski (działo się to ponad pół wieku temu). Dekadę później ukazała się jeszcze dwutomowa publikacja Mariana Stępnia i Aleksandra Wilkonia. Jana Tomkowskiego Najkrótsza historia literatury polskiej – dwustustronicowa, sprzed pięciu lat – należy jednak, przy całej swojej błyskotliwości, do dzieł nieco mniejszej wagi. Istnieją oczywiście dwie serie wydawnicze, „Wielka” i „Mała” Historia Literatury Polskiej PWN, ale to dzieła zbiorowe, zresztą wspaniałe – zwłaszcza pierwsza z wymienionych, powstająca niestety z mozołem, gdyż w czasie moich studiów zatrzymała się na Pozytywizmie Henryka Markiewicza, a ukończono ją chyba dopiero u schyłku XX wieku.

Wykup prenumeratę „Więzi”
i czytaj bez ograniczeń

Pakiet druk + cyfra

  • 4 drukowane numery kwartalnika „Więź”,
    z bezpłatną dostawą w Polsce (poczynając od aktualnego numeru)
  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl na 365 dni (od momentu zakupu)
  • W tym samym czasie: bieżące numery „Więzi” w formatach epub, mobi, pdf

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Jeśli mieszkasz za granicą Polski, napisz do nas: prenumerata@wiez.pl.

Pakiet cyfrowy

  • Pełny dostęp online do artykułów kwartalnika i treści portalu Więź.pl (od momentu zakupu) przez 90 lub 365 dni
  • Kwartalnik „Więź” w formatach epub, mobi, pdf przez kwartał lub rok

Aby dodatkowo wesprzeć „Więź”, możesz wybrać prenumeratę sponsorską.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.