Jesień 2020, nr 3

Zamów

Asystentka pokrzywdzonych o zgłaszaniu przestępstw seksualnych: Kościelne młyny muszą przyspieszyć

Modlitwa za zranionych w Kościele zorganizowana 28 lutego w warszawskim kościele św. Marcina. Fot. Katarzyna Bartosik

Wysłuchanie to pierwsza i najpilniejsza, najbardziej podstawowa potrzeba osób skrzywdzonych przemocą – pisze Katarzyna Sroczyńska, dziennikarka, członkini zespołu Inicjatywy „Zranieni w Kościele”, asystentka osób pokrzywdzonych.

Tekst Katarzyny Sroczyńskiej ukazał się dziś w „Gazecie Wyborczej”. Jak zauważa autorka, „z okazji rocznicy istnienia telefonu wsparcia dla osób doświadczonych przemocą seksualną w Kościele dziennikarze pytają o liczby”, a „mówi się o nich trudno”. „Zestawienia cyfr mają się nijak do ludzkiego cierpienia. Czy gdyby zgłosiła się tylko jedna pokrzywdzona osoba, mielibyśmy prawo nie czuć bólu i wstydu?” – pyta. 

„Wysłuchanie to pierwsza i najpilniejsza, najbardziej podstawowa potrzeba osób skrzywdzonych przemocą” – zaznacza asystentka osób pokrzywdzonych i relacjonuje, że niemal wszyscy dzwoniący pytają: „Ale czy pani mi wierzy?”. „Potrzebujemy jako społeczeństwo (ze szczególnym uwzględnieniem katolików) edukacji dotyczącej tego, jak wygląda doświadczenie osób pokrzywdzonych. Jak ich słuchać, żeby nie powiększać ich cierpienia. Warto sobie uświadomić choćby to, że dążenie do zgłoszenia sprawy nie jest z perspektywy pokrzywdzonego aktem zemsty, lecz sprawiedliwości, przywróceniem ładu w świecie” – zaznacza.

„Niezbędne jest wprowadzenie zmian w prawie i praktyce Kościoła powszechnego, tak aby pokrzywdzeni byli obowiązkowo informowani o przebiegu sprawy, którą zgłosili” – stwierdza Sroczyńska. Jak wyjaśnia, choć „trudno w to uwierzyć, ale w tej chwili mają oni status świadka, a nie strony, formalnie nie mają więc dostępu do akt. Miesiącami czekają na wiadomości i decyzje z Kongregacji Nauki Wiary, z poczuciem, że nic się nie dzieje. Niezbędne wydaje się również przyspieszenie pracy kościelnych młynów”. 

Jej zdaniem „często chodzi zresztą nie tyle o zmianę prawa, ile obyczaju i przyzwyczajeń”. „Zmiana warunków, w których odbywają się wysłuchania pokrzywdzonych, to kwestia podstawowej empatii i wrażliwości” – przekonuje.

Dziennikarka zwraca uwagę, że pomocy w telefonie zaufania „szukają także dorosłe osoby doświadczające nadużyć w sferze seksualnej, świeckie kobiety i mężczyźni, klerycy i zakonnice”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

DJ

Więcej o Inicjatywie „Zranieni w Kościele”

Pełny tekst rekomendacji po pierwszym roku działalności Inicjatywy „Zranieni w Kościele”

Zranieni w Kościele

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.