Jesień 2020, nr 3

Zamów

Psycholog alarmuje: Wzrasta przemoc domowa wobec dzieci

Wiele problemów w relacjach było dotychczas przykrytych przez małą ilość rozmów i spędzanego razem czasu – mówi Oliwia Pogodzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Wywiad ukazał się 28 kwietnia w „Kulturze Liberalnej”. Konsultantka w telefonie zaufania dla dzieci i rodziców w rozmowie z Jakubem Bodzionym przyznaje, że obecnie ma bardzo dużo pracy. „Teraz działamy 24 godziny na dobę, wcześniej pracowaliśmy od południa do drugiej w nocy. Mamy znacznie więcej kontaktów, szczególnie wiadomości, od początku izolacji i zamknięcia szkół. Zmieniły się też tematy, z którymi młodzież się do nas zwraca – więcej mówi o przemocy w domach, trudnościach w relacjach z najbliższymi osobami i brakiem kontaktu z rówieśnikami” – tłumaczy.

Jak przyznaje, obecnie zdecydowanie częściej pojawia się przemoc w domu, również wśród rodzin, w których wcześniej nie było przypadków takich zachowań. „Mieliśmy wiele telefonów od dzieci, które mówiły, że nigdy nie spotkały się z podobną reakcją ze strony rodziców. Narastające napięcie to wspólny mianownik obecnych problemów. Zarówno dorośli, jak i młodzi ludzie nie mają swojej przestrzeni, przez co pośrednio zostają pozbawieni możliwości zatroszczenia się o siebie. W tym stanie bardzo łatwo o krzywdzące zachowania wobec swoich bliskich – od krzyku do przemocy fizycznej” – wyjaśnia.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Jak dzieci reagują na zmianę warunków swojego życia?” – pyta Bodziony. „Dla wielu młodych osób brak możliwości spotkania się ze swoimi rówieśnikami czy nauczycielem jest dużym utrudnieniem. Wiąże się to z dodatkowym stresem i pogłębia poczucie osamotnienia” – odpowiada psycholog, zaznaczając, że „są też dzieci, dla których niechodzenie do szkoły wiąże się z pewną ulgą”. „Nie każdemu kontakty społeczne przychodzą z łatwością. Dla wielu młodych osób wypowiedzenie się na forum klasy albo przebywanie wśród rówieśników jest sporym wyzwaniem” – dodaje.

A z jakimi problemami do Fundacji dzwonią rodzice? „Są zmęczeni. Mówią o trudnościach związanych z relacjami z dziećmi, że nie do końca sobie radzą. Trudno im pogodzić różne sfery w jednej przestrzeni swojego życia” – relacjonuje Pogodzińska. „Czasem jest tak, że bycie razem sprzyja dostrzeżeniu trudności, które były już wcześniej obecne w relacjach rodziców z dziećmi. Wcześniej rodzica mogło nie być w domu na tyle często, że nawet nie dostrzegał, że nie dogaduje się ze swoim synem lub córką. Część rodziców dopiero teraz zauważyła, że ich dziecko czasem nie wstaje z łóżka przez cały dzień. Wiele problemów w relacjach było dotychczas przykrytych przez małą ilość rozmów i spędzanego razem czasu. Teraz przychodzi nam się z nimi skonfrontować” – dodaje.

DJ

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.