Jesień 2020, nr 3

Zamów

Co czwarty nasz sąsiad wraca do pustego domu. I nikt go nie odwiedza. „Wiosna” zaczyna akcję

Katedra Westminsterska w Londynie, marzec 2020 r. Fot. Mazur/cbcew.org.uk

Dziś zamiast „wyjdź z domu”, samotni – i wszyscy w ogóle – słyszą: zostań, nie wychodź, w ten sposób uratujesz innych. Dla niektórych może to brzmieć jak wyrok – mówi Joanna Sadzik. Jej Stowarzyszenie „Wiosna” publikuje raport i uruchamia telefon zaufania.

Wielu seniorów musi regularnie korzystać z usług medycznych, do których dostęp – i tak już niełatwy – nagle został im drastycznie ograniczony. Co więcej, spotęgowane poczucie samotności związane z przymusową izolacją może wywoływać dodatkowe konsekwencje zdrowotne.

– Osoby starsze, w większości kobiety, żyją często w jednoosobowych gospodarstwach domowych. Jest to sytuacja sprzyjająca rozwojowi poczucia samotności i depresji. One z kolei wpływają negatywnie na zdrowie fizyczne osób starszych – komentuje dr hab. Ryszard Szarfenberg z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Samotność to doświadczenie, które może nieść i, jak pokazuje nasz raport, bardzo często niesie dramatyczne konsekwencje – dodaje Joanna Sadzik.

Jednoosobowych gospodarstw domowych jest dziś w Polsce aż pięć milionów. Oznacza to, że co czwarty nasz sąsiad wraca do pustego mieszkania. Albo – jak teraz – jest w nim uwięziony. Jak pokazują dane z „Raportu o samotności”, chroniczne poczucie samotności zwiększa prawdopodobieństwo wczesnej śmierci o 14 proc. Aktywuje procesy, przez które spada odporność organizmu i zwiększa jego podatność na infekcje. Koło się zamyka.

Samotność u wielu osób niszczy ciało, ale jeszcze częściej spustoszenie czyni w duszy. – Samotność to jest cierpienie głębokie. A samotność w bólu albo w oczekiwaniu śmierci, albo w poczuciu bezradności, to jest cierpienie bezgraniczne – komentuje prof. Bogdan de Barbaro, wieloletni pracownik naukowy Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Samotność, izolacja, brak możliwości rozmowy z kimś życzliwym – to sytuacja, która bardzo negatywnie odbija się na stanie psychicznym człowieka – dodaje dr Barbara Smolińska, psychoterapeuta. – Mamy w sobie głęboko zakorzenioną potrzebę relacji. Im bardziej sytuacja zewnętrzna jest, tak jak teraz – nowa, zaskakująca, niebezpieczna, nie do końca przewidywalna, tym bardziej ta potrzeba jest silna – mówi.

– Jedni próbują pandemię ryzykancko lekceważyć, inni popadają w lęk, jeszcze inni chowają się do własnej dziupli wyposażonej w piwo i seriale telewizyjne. Każda z tych postaw jest zrozumiała. Ale w tej sytuacji tym ważniejsze jest, czy potrafimy nie tylko zajmować się sobą, ale także dać wsparcie tym, których cierpienie jest ciche i niechętnie przez nas zauważane – podkreśla prof. de Barbaro.

Wolontariusze „Wiosny” od ponad dwóch tygodni pomagają w zakupach, w realizacji recept i w sprawach urzędowych. Dzwonią do seniorów i poświęcają im czas. Docierają do osób, które z różnych względów nie są objęte pomocą miast i instytucji. Nową stowarzyszenia jest infolinia wsparcia dla osób starszych, które w obliczu pandemii walczą ze spotęgowaną samotnością.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

„Dobre słowa – telefon dla seniorów” działa codziennie od 10 do 12 i do 17 do 19 pod numerem: 12 333 70 88. Telefon od seniora odbierze specjalista – doświadczony psycholog lub terapeuta, który będzie w stanie zapewnić niezbędne wsparcie emocjonalne.

„Raport o samotności” można przeczytać tutaj.

KAI, JH

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.