Jesień 2020, nr 3

Zamów

Śląscy biskupi: Marnotrawienie wody i jej zanieczyszczanie to grzechy ekologiczne

Przekonanie, że problemy z wodą nie dotyczą naszego kraju jest błędne – piszą biskupi z Górnego Śląska i Zagłębia. Zwracają uwagę, że Polska posiada najmniejsze naturalne zasoby wodne ze wszystkich krajów Europy.

22 marca przypada Światowy Dzień Wody. Z tej okazji metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, biskup gliwicki Jan Kopiec i biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszlak wydali dokument, w którym zaapelowali do wiernych o poszanowanie wody. „Pamiętając, że jest darem Bożym, mamy troszczyć się o nią w taki sposób, by mogła służyć całemu światu i jego mieszkańcom, niezależnie od czasu i miejsca” – podkreślają.

Śląscy biskupi zwracają uwagę na błędność przekonania, że problemy z wodą nie dotyczą naszego kraju. Wyjaśniają, że choć, być może, nie odczuliśmy jeszcze bezpośrednio zmniejszania się zasobów wody, to jednak słowo „susza” pojawia się w potocznym języku coraz częściej. Zauważają, że Polska posiada najmniejsze naturalne zasoby wodne z wszystkich krajów Europy. Wciąż mamy w naszym kraju miejscowości i regiony, w których dostęp do wody pitnej jest utrudniony. Obniża się poziom wód gruntowych. Dodatkowo zmieniający się klimat, w którym zamazują się granice pomiędzy porami roku, charakteryzuje się brakiem dostatecznej ilości opadów. Cierpi na tym m.in.: rolnictwo, sadownictwo, transport, turystyka, a pośrednio, wszystkie powiązane z nimi dziedziny życia.

W tej sytuacji trzej biskupi diecezji z terenu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii podkreślają znaczenie bardzo świadomego gromadzenia wody opadowej – deszczówki. „Z jednej strony, to zadanie na poziomie wielkich inwestycji krajowych, a z drugiej, sprawa wymagająca dobrej woli i działania w poszczególnych gospodarstwach rolnych oraz obszarach z zabudową jednorodzinną. Wodę należy nie tylko gromadzić, ale i oszczędzać. Trzeba korzystać z takich sposobów produkcji przemysłowej i rolnej, które są nisko wodochłonne. Należy też krzewić nawyk oszczędzania wody w zwykłych gospodarstwach domowych” – czytamy w dokumencie.

Biskupi akcentują, że woda jest żywiołem, z którym należy się roztropnie obchodzić. Przypominając, że wśród nasilających się zjawisk atmosferycznych, mamy gwałtowne opady deszczu powodujące podtopienia i zdarzające się dość często powodzie, wskazują, że można im przeciwdziałać poprzez budowanie suchych zbiorników wodnych, mądrą regulację rzek, respektowanie naturalnych terenów zalewowych, ale też przez zwyczajną roztropność w asfaltowaniu i betonowaniu naszych miast i wsi. „Nie wolno zabetonowywać naszej ziemi, bo woda musi do niej wrócić, by dalej móc nam służyć” – zaznaczają.

„Grzechem przeciwko Stwórcy, człowiekowi i stworzeniu jest marnotrawienie wody, zatruwanie jej ściekami, które nie trafiają, tak jak powinny, do kanalizacji, zaśmiecanie rzek, jezior, zbiorników wodnych, kanalizacji śmieciami oraz odpadami. Potępić też należy sprowadzanie, często z zagranicy i porzucanie czy wylewanie w przypadkowych miejscach toksycznych odpadów, które prędzej lub później zanieczyszczą wody gruntowe i rzeki. Te i tym podobne praktyki są moralnie naganne i trzeba je nazwać grzechami ekologicznymi” – piszą.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Zdaniem autorów dokumentu ważną rolę do spełnienia mają również katolickie parafie, które powinny promować postawy proekologiczne poprzez propagowanie idei papieża Franciszka zawartych w encyklice „Laudato si’”. Stwierdzają, że zadaniem duszpasterzy jest wskazywanie na potrzebę poszanowania środowiska naturalnego i na moralny wymiar codziennych czynności, które wspomagają bądź szkodzą środowisku naturalnemu.

„Kwestia odpowiedzialnego podejścia do problematyki wody ma wymiar moralny. Jest też naszym chrześcijańskim świadectwem wobec świata” – czytamy w zakończeniu tekstu.

KAI, DJ

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.