Jesień 2020, nr 3

Zamów

Koronawirus we Włoszech. Caritas: Trzeba przeżyć tę sytuację w duchu solidarności

Czasami potrzebny jest zwykły telefon, zrobienie zakupów osobie, która nie wychodzi z domu. Te bardzo proste rzeczy dziś stają się ważne – mówi abp Carlo Roberto Redaelli, dyrektor włoskiego Caritasu.

We Włoszech trwa epidemia koronawirusa. Z jego powodu zmarło dotychczas już 631 osób, a zarażonych zostało ponad 1000.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Włoska Caritas skierowała apel do wszystkich wierzących, aby byli szczególnie wyczuleni na osoby najbardziej zagrożone zarażeniem. Należą do nich bezdomni, uchodźcy, osoby starsze i samotne pozostające w domach oraz niepełnosprawni i upośledzeni. Dyrektor Caritas abp Carlo Roberto Redaelli przekonuje, że chociaż wymiar sakramentalny działalności Kościoła jest mocno ograniczony, nie może w obecnej sytuacji zabraknąć wymiaru miłosierdzia.

– Wszyscy się boimy, wszyscy odczuwamy niepokój. To jest normalne. Ale trzeba przeżywać obecną sytuację w duchu solidarności. Chrześcijanin jest obywatelem zatroskanym o dobro wspólne – mówi. – Również jako Kościół nie bez wysiłku wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom tych, którzy są odpowiedzialni za kraj, za naród oraz za zdrowie publiczne, właśnie dlatego, że istnieje silne poczucie solidarności i dobra wspólnego. Caritas zazwyczaj nie wyręcza wspólnot chrześcijańskich w niesieniu pomocy, ale wnosi pewien ferment w ich działanie, także w rzeczach pozornie małych. Czasami potrzebny jest zwykły telefon, zrobienie zakupów osobie, która nie wychodzi z domu i pozostaje samotna. Te rzeczy bardzo proste ze względu na aktualną sytuację stają się ważne. Powinny być podejmowane przez wszystkich chrześcijan, także w obrębie parafii.

KAI, DJ

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.