Jesień 2020, nr 3

Zamów

Diecezje wrocławska i bydgoska mają zapłacić ofierze księdza 300 tys. zł.

„Dzięki Bogu”, reż. François Ozon. Fot. Materiały prasowe

Biskupi mieli przenosić sprawcę między parafiami i diecezjami. Wyrok nie jest prawomocny.

Ofiara Pawła K., byłego już księdza, pozwała diecezję wrocławską i bydgoską twierdząc, że ich ordynariusze wiedzieli o zachowaniach byłego kapłana i przenosili go między parafiami i diecezjami. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydał dziś wyrok. Obie diecezje skazano na wypłatę ofierze Pawła K. 300 tys. zł.

Jak podaje „Gazeta Wrocławska”, Paweł K. kończy właśnie odsiadywanie siedmioletniego wyroku za seksualne wykorzystywanie chłopców i gwałt na jednym z nich. Do pierwszego pedofilskiego incydentu z jego udziałem doszło 15 lat temu. Po nim K. został przeniesiony do Bydgoszczy. Tam poznał chłopca, który potem stał się ofiarą gwałtów. Właśnie on wytoczył cywilny proces kościelnym przełożonym.

Proces toczył się z wyłączeniem jawności. Trzech przesłuchiwanych biskupów – Marian Gołębiewski (Wrocław), Jan Tyrawa (Bydgoszcz) i Edward Janiak (Kalisz) – przez cały czas twierdziło, że nie wiedzieli o skłonnościach podwładnego (pierwsze oskarżenia wobec niego pojawiły się już w 2005 roku).

– Ja i mój klient jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani – mówi portalowi GazetaWroclawska.pl mecenas Janusz Mazur, pełnomocnik ofiary księdza Pawła K. – To precedensowy wyrok, szczególnie jeśli chodzi o podstawę prawną – zauważa adwokat. – Sąd uznał, że instytucje kościelne odpowiadają za szkody wyrządzone przez duchownych tak samo jak państwowe za urzędników. Ich zachowanie, brak reakcji na pierwsze doniesienia sugerujące pedofilskie skłonności Pawła K. – sąd ocenił jako „lekkomyślność i niedbalstwo”.

Oświadczenie po dzisiejszym wyroku wydał ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej. Oświadcza on, że jego archidiecezja, „szanując wyrok niezawisłego sądu, po jego uprawomocnieniu się”, zastosuje się do wyroku, zaś „po zapoznaniu się z jego pisemnym uzasadnieniem zostanie podjęta decyzja o ewentualnej apelacji”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Rzecznik pisze, że „po aresztowaniu Pawła K. w grudniu 2012 r. o sprawie została poinformowana właściwa kongregacja Stolicy Apostolskiej, nałożona kara suspensy, a następnie przed sądem duchownym rozpoczął się proces kanoniczny, zakończony wydaleniem ze stanu duchownego”. „W międzyczasie kuria wrocławska w specjalnym oświadczeniu wyraziła ubolewanie w związku z zarzutami dotyczącymi duchownego, przepraszając ofiary oraz deklarując pomoc osobom poszkodowanym. Z pomocy tej przez pewien czas korzystał mężczyzna, który został skrzywdzony przez Pawła K. Przez dłuższy czas archidiecezja wrocławska zwracała koszty poniesione przez tego mężczyznę w związku z terapią. Zaproponowała także gotowość wypłacania stypendium, które umożliwiłoby dalsze leczenie. Ta propozycja została odrzucona” – czytamy.

„Gazeta Wyborcza” informuje, że kurie muszą też solidarnie zapłacić 34 tys. zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego i 18 tys. zł kosztów sądowych.

DJ

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.