Jesień 2020, nr 3

Zamów

Papież: Współczucie jest językiem Boga

Papież Franciszek. Fot. Mazur/catholicnews.org.uk

Współczucie jest jak „soczewka serca”, która pozwala nam zrozumieć wymiary rzeczywistości. Jest ono także językiem Boga, podczas gdy wiele razy językiem ludzi jest obojętność – powiedział Franciszek w czasie porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty.

Papież nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 7,11-17) o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain. Zachęcał słuchaczy do otwarcia serc na współczucie i nie zamykania się w obojętności. Zauważył, że Ewangelista nie mówi, iż Jezus miał współczucie, ale że „Pan został ogarnięty wielkim współczuciem”, jakby chciał powiedzieć, że padł On „ofiarą współczucia”.

– W Ewangeliach dostrzegamy, że Jezusa często ogarnia współczucie. Współczucie jest także językiem Boga: w Biblii nie zaczyna się ono pojawiać z Jezusem. Bóg powiedział Mojżeszowi: „Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego” (Wj 3, 7); to współczucie Boga posyła Mojżesza, aby zbawił lud. Nasz Bóg jest Bogiem współczucia, a współczucie jest – można powiedzieć – słabością Boga, ale także Jego siłą. Jest tym najlepszym, co nam daje: ponieważ to współczucie sprawiło, że posłał do nas swego Syna. Współczucie jest językiem Boga – powiedział Ojciec Święty.

Papież dodał, że współczucie nie jest uczuciem litości, jak w sytuacji, gdy widzimy zdychające zwierzę, ale angażowaniem się w problemy innych, tam gdzie stawką jest ludzkie życie.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Nawiązując natomiast do ewangelicznej sceny rozmnożenia chlebów Franciszek podkreślił, że wskazuje ona na obojętność uczniów, która sprawiła, że Jezus – być może ogarnięty wewnętrznym gniewem – powiedział do nich: „Wy dajcie im jeść”. Zachęcił ich, by zatroszczyli się o ludzi. Także w tym fragmencie Ewangelia powiada, że Pan „Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza” (Mk 6, 34). Papież zauważył, że z jednej strony mamy zatem współczucie Jezusa, z drugiej – egoistyczne podejście uczniów, którzy „szukają rozwiązania, ale bez angażowania się”.

– O ile współczucie jest językiem Boga, to tak często językiem człowieka jest obojętność. Podjąć odpowiedzialność tylko do tego punktu, i dalej się nie przejmować. Obojętność. Jeden z naszych fotografów z „L’Osservatore Romano” zrobił zdjęcie, które jest teraz w urzędzie jałmużnika papieskiego, nazwane „obojętność”. Już kiedyś o tym mówiłem. Pewnej zimowej nocy przed luksusową restauracją kobieta mieszkająca na ulicy wyciąga rękę do innej kobiety wychodzącej z restauracji, dobrze okrytej, a ta odwraca wzrok. To jest obojętność. Idźcie i spójrzcie na to zdjęcie. W ten sposób zamykamy drzwi współczuciu. Zróbmy rachunek sumienia: czy zazwyczaj odwracam wzrok, czy też pozwalam Duchowi Świętemu poprowadzić mnie drogą współczucia, które jest cnotą Boga? – mówił Franciszek.

KAI, JH

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.