Jesień 2020, nr 3

Zamów

Władza duchowa nieabsolutna?

DAWIDOWSKI: Czy potrzebujemy księdza dlatego, że on ma jakąś magiczną moc: potrafi „zaczarować” hostię tak, aby z niej zrobił się Pan Jezus? A może Eucharystia jest w rękach całego Kościoła?
RADZIK: Paradoks polega na tym, że najbardziej demokratyczne doświadczenie Kościoła to… konklawe wybierające papieża. To przecież plebiscyt dotyczący tego, kandydat której frakcji wygra.
TERLIKOWSKI: Model sprawowania władzy w Kościele, szczególnie papieskiej, jest opóźniony o jakieś 200 lat. Gdy Europa zaczęła odchodzić od absolutyzmu, to Kościół dopiero zaczął być monarchią absolutną.
ROWIŃSKI: Jestem zwolennikiem bardziej wycofanej roli papieża, który byłby swego rodzaju sędzią czy arbitrem. Nie musiałby być zawsze pierwszym głosem w Kościele. Benedykt XVI tak działał.

Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2019 (dostępnym także jako e-book).
 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.