Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Coraz bliżej do niezależności Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i Filaret, patriarcha Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego, podczas spotkania 11 października 2018 r. Fot. Mykhailo Markiv / President of Ukraine official website

Zdjęcie ekskomuniki ze zwierzchników wspólnot prawosławnych przez Synod Patriarchatu Konstantynopolitańskiego było koniecznym krokiem do rozpoczęcia procesu autokefalii (niezależności) Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi. To początek długiej drogi formowania się „nowej” wspólnoty w rodzinie światowego prawosławia.

Niezależność Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi staje się realna. Wczoraj o godzinie 18.30 została podana do publicznej wiadomości informacja, że obradujący od 9 października Święty Synod Patriarchatu Konstantynopolitańskiego zdjął ekskomunikę z patriarchy Filareta, głowy Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i z metropolity Makarego, zwierzchnika Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

Synod szczegółowo omówił sytuację cerkwi na Ukrainie w obecności wyznaczonych dla Ukrainy egzarchów: arcybiskupa Daniela ze Stanów Zjednoczonych i biskupa Hilariona z Edmonton. Po dłuższej dyskusji uczestnicy obrad potwierdzili rozpoczęcie procesu nadania Ukrainie autokefalii, czyli niezależności. Równocześnie pozytywnie ustosunkowali się do prośby o apelację skierowaną do Synodu przez Filareta Denysenko i Makarego Meletycza oraz ich zwolenników, którzy znaleźli się w schizmie z nie dogmatycznych powodów. Jak głosi oficjalny komunikat „wyżej wymienione osoby zostały kanonicznie przywrócone do godności biskupiej lub kapłańskiej, a także wznowiono komunię (jedność) ich wiernych z Kościołem”. Tym samym została usunięta jedna z poważnych przeszkód w procesie otrzymania autonomii przez Cerkiew na Ukrainie.

Synod nie tylko przywrócił do jedności z Kościołem ekskomunikowanych biskupów, ale równocześnie skasował decyzję synodalną z 1686 roku o przekazaniu terenu obecnej Ukrainy pod zwierzchnictwo Moskwy

Do 1991 roku, czyli do ogłoszenia niepodległości Ukrainy, na terenie Ukrainy działał tylko Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego. Czymś naturalnym było dążenie wiernych do uzyskania również autonomii kościelnej. Część wiernych z inicjatywy metropolity Filareta (Denysenko) utworzyła Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego. Oczywiście Moskwa nie zgodziła się na ten akt i nie przyznała Kijowowi autokefalii. Do dnia dzisiejszego Patriarchat Kijowski pozostawał Kościołem niekanonicznym. Jednym z powodów odmowy ze strony Patriarchatu Moskiewskiego była decyzja synodu z 1686 roku o przekazaniu terenu obecnej Ukrainy pod zwierzchnictwo Moskwy.

Obradujący w Fanarze Synod nie tylko przywrócił do jedności z Kościołem ekskomunikowanych biskupów, ale równocześnie skasował decyzję synodalną z 1686 roku. W oświadczaniu podana jest argumentacja od lat kwestionowana przez Moskwę. W dokumencie sprzed ponad 300 lat nie ma mowy o przekazaniu Moskwie zwierzchnictwa nad Metropolią Kijowską, ale jedynie o powierzeniu Patriarchatowi Moskiewskiemu, w związku ze szczególnymi okoliczności historycznymi, procedury wyświęcania metropolity Kijowa. Biskupi kijowscy nadal mieli jednak wymieniać imię patriarchy ekumenicznego podczas liturgii, tym samym potwierdzając swoją kanoniczną zależność od Konstantynopola jako Kościoła Matki.

Decyzja Synodu otworzyła drogę w kierunku realnego ustanowienia autokefalicznej Cerkwi na terenie Ukrainy. Nie jest to jednak jeszcze decyzja o przyznaniu tomosu, czyli nadaniu autokefalii. W konferencji prasowej, zwołanej zaraz po ogłoszeniu decyzji Synodu, patriarcha Filaret przedstawił możliwy rozwój wydarzeń prowadzących do otrzymania autokefalii. Po zdjęciu ekskomuniki biskupi mogą wystąpić z inicjatywą zwołania w Kijowie synodu, który wybierze przyszłego patriarchę, i de facto będzie inicjował życie nowej struktury kościelnej. W synodzie będą zapewne uczestniczyli biskupi, którzy w maju zwrócili się z prośbą do patriarchy Bartłomieja o przyznanie autokefalii. Dopiero po dokonaniu wyboru nowego patriarchy zostanie wręczony tomos, co będzie formalnym momentem ustanowienia autokefalii.

Patriarcha Filaret, odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślał, że każdy z wiernych, księży i biskupów będzie posiadał swobodę wyboru struktury kościelnej, jednak Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego powinien zmienić nazwę na Rosyjski Kościół Prawosławny, żeby pozostawała jasność w kwestii, która cerkiew jest ukraińska.

Również wieczorem z przemówieniem do narodu wystąpił prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Podkreślał, że decyzja Konstantynopola jest kolejnym krokiem w dążeniu Ukrainy do niezależności, a także końcem „imperialnych iluzji i szowinistycznych fantazji Moskwy”.

W tym momencie najważniejsze wydaje się zachowanie spokoju, tak by nie dać powodu Moskwie do „obrony prawosławnych wiernych na terytorium Ukrainy”

Ważnym motywem wystąpienia zarówno patriarchy Filareta jak i prezydenta Poroszenko było wezwanie do pokojowego przeprowadzenia procesu otrzymania autokefalii. Już w samym dokumencie Synodu czytamy, że jego uczestnicy „zwracają się do wszystkich zainteresowanych stron z wezwaniem do powstrzymania się od zajmowania świątyń, klasztorów i innego majątku, jak również od wszelkiej innej przemocy i zemsty, tak by zwyciężył pokój i miłość Chrystusa”. Prezydent zagwarantował, że państwo będzie szanowało wybór wszystkich wiernych, w tym i członków Patriarchatu Moskiewskiego. Bardzo łatwo w tej sytuacji poddać się emocjom lub prowokacji. – Jeśli tylko gdzieś zobaczycie ludzi, którzy nawołują do tego, żeby siłą wziąć ławrę, klasztor czy kościół, wiedzcie, że to moskiewska agentura – mówił prezydent Poroszenko.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

W tym momencie ważne wydaje się zachowanie spokoju, tak by nie dać powodu Moskwie do „obrony prawosławnych wiernych na terytorium Ukrainy”. Z historii wiemy, że motyw ten był kilkakrotnie wykorzystywany w imperialnej polityce Kremla.

Najważniejsze jest pokojowe przeprowadzenie nadania autokefalii. Zdjęcie ekskomuniki ze zwierzchników wspólnot prawosławnych było koniecznym krokiem do rozpoczęcia tego procesu. To początek długiej drogi formowania się „nowej” wspólnoty w rodzinie światowego prawosławia. Wspólnoty, która posiada ponad tysiącletnią tradycję, a która przez ostatnie stulecia była zdominowana przez siostrzany Kościół Moskiewski.

Decyzja Patriarchatu Konstantynopolitańskiego była również kolejnym krokiem na drodze upadku idei Trzeciego Rzymu – ideologii, która na kilkaset lat pozbawiła niezależności cerkiew na Ukrainie, ale jak wszystko na to wskazuje, do dziś zniewala wiernych Patriarchatu Moskiewskiego.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.