Jesień 2020, nr 3

Zamów

Smarzowski: Nie powinienem być partnerem dialogu z księżmi

Arkadiusz Jakubik w filmie „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Fot. Bartek Mrozowski / Materiały prasowe Kino Świat

– Kiedy kończyłem „Kler” dwa tygodnie temu, miałem wiele sygnałów, żeby pokazać film księżom na zamkniętych pokazach – mówi Wojciech Smarzowski w rozmowie Tadeusza Sobolewskiego w „Gazecie Wyborczej”.

Rozmowa z reżyserem ukazała się w dzisiejszym wydaniu dziennika. Smarzowski wyznaje, że dostawał wiadomości od „grupy księży gotowych do dialogu”. – I złapałem się za głowę. Bo przecież nie ja powinienem być partnerem takiego dialogu. A oni powinni być do niego gotowi w 2013 r., kiedy Ekke Overbeek, holenderski dziennikarz, wydał książkę „Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią”. Partnerem w tym dialogu powinna być fundacja Marka Lisińskiego Nie Lękajcie Się – mówi.

– Wiele uwiera mnie w naszej codzienności – przyznaje autor „Kleru”. – Tym razem padło na instytucję Kościoła. Bo założyłem sobie, że nie będę dotykał wiary. To nie jest film antyreligijny – mówi.

Dla reżysera „kluczową postacią w filmie jest młody wikary, którego gra Adrian Zaręba. Ksiądz po seminarium, który jeszcze wierzy w powołanie, ale po zderzeniu z rzeczywistością przechodzi kryzys. Jakim on będzie księdzem? O jego duszę, o dusze takich jak on toczy się gra”.

– Żeby opowiedzieć o instytucji od środka, musieliśmy umiejscowić akcję w trzech miejscach: kurii, dobrze prosperującej parafii w średnim mieście i w skromnej parafii. Szybko zdecydowałem, że księdza z parafii „średniej” powinien zagrać Arek Jakubik. Po naradzie z Magdą Szwarcbart, reżyserką castingu, przewrotnie zaproponowałem Jackowi Braciakowi, żeby zagrał karierowicza z kurii. Po tym filmie widzowie będą inaczej patrzeć na Jacka, którego dotychczasowe role predysponowały raczej na wiejskiego proboszcza niż księdza, dla którego kuria to tylko przystanek w drodze do Watykanu – opowiada Smarzowski.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

I dodaje: – Zabawne, że pewien arcybiskup, o czym mi doniesiono, po obejrzeniu zwiastuna rozpoznał w postaci Gajosa siebie. Ale „Kler” to fikcja. Postacie i zdarzenia są wymyślone. Tylko budulec wzięliśmy z życia.

„Kler” zostanie pokazany dziś na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Premiera – 28 września.

JH

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.