Wiosna 2024, nr 1

Zamów

Morawiecki deklaruje: Nie chcemy antysemickich czy faszystowskich haseł na marszu 11 listopada

Premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości z okazji 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej 1 września 2018 r. na Westerplatte. Fot. Krystian Maj / KPRM

Dobrą propozycją byłoby to, żebyśmy mieli tylko flagi biało-czerwone – powiedział w niedzielę premier Mateusz Morawiecki cytowany przez PAP. To odpowiedź do szefów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

W sobotę, 1 września, w przemówieniu podczas uroczystości na Westerplatte z okazji 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Mateusz Morawiecki zaproponował wspólny marsz ponad podziałami politycznymi w stulecie odzyskania niepodległości 11 listopada.

Wesprzyj Więź.pl

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna skomentował to, mówiąc, że jego partia najpierw będzie oczekiwać na decyzje, „które nie pozwolą na kontynuowanie tych ekscesów nacjonalistycznych, antysemickich i rasistowskich, które odbywały się szczególnie rok temu, ale także w poprzednich latach”. – Na taką deklarację premiera czekam – mówił szef PO. Podobnie wypowiedziała się przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer: – Musimy wiedzieć, jak wyglądają te obchody, czy one rzeczywiście mają charakter włączający, czy wyłączający, i czy one rzeczywiście nie przerodzą się w jakąś demonstrację nacjonalizmu, zamiast w manifestację radości z tego, że wtedy udało nam się odzyskać niepodległość – mówiła.

Do słów liderów opozycji premier odniósł się w niedzielę po warszawskiej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. – Oczywiście my też nie chcemy absolutnie żadnych antysemickich, czy faszystowskich haseł. Wydaje mi się, że dobrą propozycją byłoby to, żebyśmy mieli tylko flagi biało-czerwone podczas tego marszu – powiedział Morawiecki.

Wesprzyj Więź

– Ten warunek jest jak najbardziej oczywiście do zaakceptowania, ponieważ w pełni podzielamy ten pogląd, żeby broń Boże nie było żadnych haseł faszystowskich, antysemickich. Polska jest ofiarą faszyzmu, barbarzyńskiej niemieckiej napaści, to jest jedna z przyczyn, ale nie jedyna, dla której to powinno być w ogóle zabronione – dodał szef rządu.

Ostatni Marsz Niepodległości przeszedł w Warszawie pod hasłem „My chcemy Boga”. Według policji liczył ok. 60 tys. osób. Manifestujący nieśli transparenty z różnymi teściami, w tym skrajnymi jak: „Biała Europa”, „Europa tylko dla białych” czy „Wszyscy różni, wszyscy biali”. Morawiecki, wówczas wicepremier, minister rozwoju i finansów, mówił wtedy, że „polski rząd odcina się od wszelkiego rasizmu”. Jednocześnie dodawał, że „nie można powiedzieć, że kilka absolutnie niedopuszczalnych transparentów czy okrzyków, powinny zmącić ogólny obraz tego, w jaki sposób dzień niepodległości był obchodzony”. Krytykę Marszu nazwał „bardzo niezasłużoną próbą zdeprecjonowania, zdezawuowania” go.

JH

Podziel się

Wiadomość