Zima 2020, nr 4

Zamów

Bóg jest po mojej stronie

Tintoretto, „Zwiastowanie”

W relacji do Boga liczą się nie nasze idee, lecz osobista postawa wobec wyzwań, jakie niesie los.

Czas pędzi. Jak mówi Biblia – czas jest krótki. A żyjemy w cywilizacji wielkiego przyśpieszenia… Doświadczamy tego także w obecnym roku liturgicznym: ledwie tydzień temu świętowaliśmy Wielkanoc, Zmartwychwstanie ukrzyżowanego Chrystusa, a dzisiaj Kościół katolicki obchodzi Zwiastowanie – i wszystko jakby zaczyna się od początku.

Czytamy w Ewangelii Łukasza: „posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef”. Znamy tę konkretną historię i te słowa na pamięć, spróbujmy jednak odczytać je trochę inaczej, jako odnoszące się do każdego człowieka, mówiące o relacji między Bogiem a człowiekiem.

„Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą»”. Czy nie są to słowa pełne uprzejmości, życzliwości i delikatności? Z ust Anioła, a więc posłańca Bożego, najpierw pada zapewnienie o łasce, czyli miłości, i o tym, że Bóg jest blisko, że jest z człowiekiem, powiedzielibyśmy: jest po jego stronie. Jakże ludzka jest reakcja młodziutkiej Marii: „Zmieszała się na te słowa – pisze Ewangelista – i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz Anioł rzekł do niej: «Nie bój się, Maryjo»”.

Najgłębszym pragnieniem i celem każdego człowieka jest to, żeby spełnić się w życiu

Spotkanie człowieka z tajemnicą Boga, przeżywane czy to w klimacie wiary, czy zwątpienia, dokonuje się nie w abstrakcji, lecz zawsze w perspektywie życia. W relacji do Boga liczą się nie nasze idee czy wyobrażenia na Jego temat, lecz osobista postawa wobec losu, wobec wyzwań, jakie on niesie. Jakże często czujemy lęk, że zadaniom, jakie przed nami stoją – jakie sami sobie stawiamy bądź stawiają nam inni – nie podołamy. Lękamy się, zwłaszcza za młodu, że nie spełnimy się w życiu. Jest to lęk uzasadniony – wystarczy spojrzeć na Historię, na dramaty naszych rodziców, przodków i współbraci, na to, co obecnie dzieje się na świecie. A przecież najgłębszym pragnieniem i celem każdego człowieka jest to, żeby spełnić się w życiu.

Trudno więc dziwić się młodziutkiej dziewczynie, że zmieszała się, słysząc zapowiedź swego niezwykłego losu. „Lecz – czytamy dalej – Anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo. (…) Dla Boga nie ma nic niemożliwego»”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Chrześcijańskie objawienie, którego kulminacją jest historia Jezusa i Jego Matki, daje nam niesłychane wsparcie i otuchę. Zawiera nie tylko dobrą nowinę o zbawieniu świata, ale też wizję człowieka, który w tym dziele ma swój udział, ma wnieść jakieś dobro bądź znieść jakieś cierpienie…

Każdy ma swój niezwykły, niepowtarzalny los – i choć świat nieustannie rzuca nam kłody pod nogi, to możemy być pewni, na mocy Ewangelii, że Bóg jest zawsze po naszej stronie. Po mojej stronie. Każdego dnia – także dzisiaj.

Tekst emitowany 9 kwietnia jako „Słowo na dzień” w poranku radiowej Dwójki.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.