Jesień 2020, nr 3

Zamów

Prezydent Słowacji na obchodach 73. rocznicy powstania narodowego: neofaszyści są antychrześcijańscy i antyludzcy

Prezydent Republiki Słowackiej Andrej Kiska. Fot. Prezident.sk

Podczas uroczystości rocznicowych prezydent i premier Słowacji przestrzegali przed odradzającymi się ideologiami neofaszystowskimi.

29 sierpnia Słowacy obchodzili 73. rocznicę wybuchu powstania narodowego. Podobnie jak powstanie warszawskie, trwało ono dwa miesiące i mimo że zakończyło się klęską, stanowiło wyraz wolnościowych i antyfaszystowskich dążeń naszych południowych sąsiadów.

Wypowiadając posłuszeństwo III Rzeszy i kolaboracyjnemu rządowi ks. Jozefa Tiso, słowaccy wojskowi zapłacili najwyższą cenę. Przywódcy powstania: szef sztabu generalnego armii słowackiej, podpułkownik Ján Golian oraz zrzucony z Londynu cichociemny, generał dywizji Rudolf Viest zostali pojmani przez Niemców i zginęli w obozie koncentracyjnym we Flossenburgu tuż przed końcem wojny.

Powstańcy tworzyli szeroką koalicję ideową: od przeciwnych polityce Tiso chadeków, ludowców i socjalistów, aż po komunistów. Duża część partyzantów, mimo formalnej klęski, nie złożyła broni i do wiosny 1945 roku działała w rejonie Niżnych Tatr. W powstaniu udział brały również obywateli innych krajów: Czesi, Węgrzy, Jugosłowianie, Polacy, Rumuni, Bułgarzy oraz Ukraińcy i Rosjanie.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Właśnie przedstawicielom tych narodów podziękował podczas centralnych uroczystości rocznicowych w Bańskiej Bystrzycy prezydent Republiki Słowackiej Andrej Kiska. Przy okazji jednoznacznie skrytykował on odradzanie się ruchów neofaszystowskich i skrajnie nacjonalistycznych ideologii w kraju oraz w całym regionie. Zwrócił uwagę, że recepty tych grup na rozwiązanie problemów współczesności opierają się na głęboko antychrześcijańskiej i antyludzkiej postawie nienawiści oraz agresji. Co więcej, według prezydenta usiłują one bazować na słabej wiedzy historycznej pokoleń nie doświadczonych przez okrucieństwa II wojny światowej i systemów totalitarnych.

Równie ostro odradzanie się tendencji skrajnie nacjonalistycznych i szowinistycznych ocenił premier Robert Fico, przebywający na obchodach rocznicy powstania w Trenczynie. Szef rządu opowiedział się za intensywną edukacją młodych pokoleń w celu zapobieżenia powrotowi ekstremistycznych ideologii politycznych. – Kiedy młody człowiek zwiedzi muzeum ofiar Holokaustu, zrozumie, że ten, kto w 2017 roku paraduje na demonstracjach z symbolami neonazistowskimi lub hajluje na ulicy, jest zwyczajnym błaznem albo człowiekiem niespełna rozumu – powiedział szef słowackiego rządu.

Źródła: Prezident.sk, Vlada.gov.sk

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.