Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Polska bezradność zagraniczna

Premier Beata Szydło i minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podczas konferencji prasowej. Fot. P. Tracza/KPRM

Z unijnej „wielkiej szóstki” wypchnęliśmy się sami.

W styczniu 2016 r. minister Witold Waszczykowski zapowiadał w sejmie prowadzenie przez nowy rząd „odważnej i realistycznej, a nade wszystko skutecznej” polityki zagranicznej. Rok później, po jego kolejnym wystąpieniu, to nie przedstawiciel PO czy Nowoczesnej, lecz poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi oceniał je w następujący sposób: „Polska dyplomacja ministra Waszczykowskiego okazała się zupełnie bezradna. Polska nie jest w grze w Unii Europejskiej, jest gdzieś tam na ławce rezerwowych, być może niedługo na ławce kar”.

Co się stało w ciągu tego roku, że przedstawiciel ugrupowania uważanego za najbliższe partii rządzącej tak krytycznie ocenia jej ministra? Mówiąc symbolicznie – 27:1. Po półtora roku prowadzenia suwerennej i podmiotowej polityki zagranicznej trudno dzisiaj wskazać przyjaciół i sojuszników polskiego państwa w Unii Europejskiej.

Przede wszystkim ze względu na zakwestionowanie przez rząd zasad obowiązujących w Unii Europejskiej (przyjmowane są ustawy, które je naruszają) pozostajemy w permanentnym konflikcie z Brukselą, przede wszystkim z Komisją Europejską. Należy w tym miejscu przypomnieć, że za przyjęciem tych właśnie zasad: liberalnej demokracji, trójpodziału władz, szacunku do prawa, poszanowania praw mniejszości i praw człowieka opowiadali się również politycy PiS – jednogłośnie akceptując akcesję do NATO i wzywając do głosowania na „tak” w referendum unijnym. To przecież śp. prezydent Lech Kaczyński podpisywał Traktat Lizboński i to na jego polityczny testament powołują się autorzy programu politycznego PIS.

Odrzucając niemal w całości politykę zagraniczną prowadzoną przez poprzedników (zwłaszcza tych z PO, ale w zasadzie wszystkich, z wyjątkiem rządu Jana Olszewskiego i pierwszego rządu PIS), politycy rządzącej partii zaproponowali alternatywną wizję pozycji Polski w stosunkach międzynarodowych. To wizja państwa prowadzącego politykę „w pełni suwerenną”, opartą na prymacie realizacji wyłącznie własnych celów narodowych i domagającego się od partnerów pełnej ich akceptacji, bez względu na interesy innych państw oraz uwarunkowania polityczne i traktatowe. Jednym z głównych założeń tej nowej polityki była zmiana zasad i kryteriów funkcjonowania państw członkowskich w Unii Europejskiej oraz znalezienie sojuszników chętnych do wprowadzania zmian obowiązującego modelu integracji, zgodnie z formułą „unia wolnych narodów i suwerennych państw”. Inaczej mówiąc: wspólny rynek – tak; wspólne polityki – nie.

Rezultaty widać już, niestety, aż nazbyt wyraźnie. Nowy strategiczny sojusznik Polski, Wielka Brytania, właśnie rozpoczyna trudne rozwodowe negocjacje z Brukselą, w których istotną kwestią stanie się przyszłość niemal 900 tysięcy naszych obywateli mieszkających i pracujących na Wyspach, a zwłaszcza tych pobierających zasiłki socjalne. Nie wiem, czy w polskim MSZ istnieje pomysł układania się w tej sprawie z Londynem poza plecami Unii. Mam nadzieję, że nie, bo trudno sobie wyobrazić, co moglibyśmy ofiarować w zamian, zaś na brukselskiej „ławce kar” wylądowalibyśmy na pewno.

Stosunki z Niemcami, naszym największym partnerem gospodarczym, a wcześniej państwem wspierającym polską integrację, pozostają poprawne – przede wszystkim dzięki cierpliwości Angeli Merkel. Między Warszawą a Paryżem – mróz. Na reaktywację istotnego dla uzgadniania ważnych dla nas spraw do załatwienia na forum europejskim instrumentu, jakim był Trójkąt Weimarski – trudno dziś liczyć.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Z unijnej „wielkiej szóstki” wypchnęliśmy się sami. Po pierwsze, ze względu na konsekwentną odmowę podzielenia się odpowiedzialnością za rozwiązanie kryzysu uchodźczego. Po drugie, ze względu na brak konstruktywnych pomysłów na naszą w niej obecność.

To jest fragment tekstu opublikowanego w kwartalniku „Więź”, lato 2017.

KUP „WIĘŹ” w wersji papierowej lub elektronicznej!

„Więź”, lato 2017
Kwartalnik „Więź”, lato 2017: Ojczyzna europejska

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.