Jesień 2020, nr 3

Zamów

Patriotyzm trzeba wciąż wymyślać na nowo

Andrzej Friszke

W związku z ogromnymi przemianami kulturowymi i społecznymi w okresie PRL, następuje plebeizacja rozumienia patriotyzmu. Kluczowe staje się poczucie identyfikacji ze współplemieńcami. Pielęgnowała je mocno edukacja PRL-owska. Pamiętam jak nas uczono, że dzielni Polacy walczyli z Niemcami pod Głogowem w 1109 r. Nieprzypadkowo przez cały okres PRL wychowanie odbywało się w ogromnej mierze w opozycji do Niemiec, co można zrozumieć traumą wojny. Całą historię Polski ukazywano nam jako opór wobec Niemców, od Głogowa, przez Bismarcka, kończąc na II wojnie światowej. Oczywiście miało to swoje uzasadnienie, bo wiązało się z wielkim problemem Ziem Zachodnich, zasiedlania, wypierania wpływów niemieckich, pamięci itd.

Paweł Kowal

Endekoidalność Jaruzelskiego i jego ekipy pozostała z nami zresztą na dłużej. Stała się niejako bardzo głęboko wszczepionym kodem kulturowym. Widać to było na przykład w służbach specjalnych albo w podejściu do mniejszości narodowych w czasach końcówki PRL.  Ów ksenofobiczny nacjonalizm wyraźnie odnosił się do pewnej konkretnej kalki z okresu międzywojennego. Zresztą gdy Jaruzelski stał przed decyzją, jak nazwać kluczowe rondo w Warszawie, to sprzeciwił się nadaniu mu imienia Józefa Piłsudskiego, ale Roman Dmowski już mu nie przeszkadzał.

Ks. Piotr Burgoński

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

U Popiełuszki widoczna była fascynacja polską kulturą narodową. Absolutnie nie reprezentował więc patriotyzmu etnicznego. Czerpał też z patriotyzmu republikańskiego, czyli wizji wspólnoty, która ma o sobie stanowić. To nie mógł być w tamtych czasach patriotyzm państwowy, bo państwo było obce. To był raczej patriotyzm obywatelski, w ujęciu republikańskim. To ludzie, wspólnota, obywatele mają stanowić o sobie i należy im to umożliwić.

Później Popiełuszko korzystał też z pozytywistycznej wizji patriotyzmu. Bardzo dużo mówił o potrzebie mrówczej, rzetelnej, codziennej pracy dla ojczyzny. Ja to nazywam patriotyzmem codziennym, który ma swoje korzenie w pozytywizmie.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.