Jesień 2020, nr 3

Zamów

Święta gościnność.

 Massignon wykazał profetyczną intuicję – zauważył niebezpieczeństwo wzrastającego fundamentalizmu w łonie tworzących się nowych państw muzułmańskich. Ale głęboko wierzył w pokojowe współistnienie między ludźmi różniącymi się pod wieloma względami. Przekonywał, że tylko dzięki „świętej gościnności” wobec „innego” da się w pokojowy sposób przezwyciężyć różnice rasowe, etniczne i religijne.

Taka gościnność była dla niego kwintesencją dzieł miłosierdzia, bo zawiera je wszystkie w sobie. Gościnność zakłada uznanie, że obcy może dać z siebie coś dobrego. Nie przyjąć kogoś znaczyło go odrzucić. Pod sam koniec życia Massignon napisał: „W Europie straciliśmy poczucie świętości w życiu społecznym, ale dzięki takim ludziom jak Gandhi możemy je odzyskać… Powinniśmy skłonić ludzi, aby przyjęli zasadę, że gość jest od Boga i jego prawo trzeba postawić ponad wojnę, którą należy uśmiercić. Wojnę uśmiercimy tylko prawem do świętego azylu. Ludzie są gotowi być zabijani w imię wojny, ale nie są gotowi umierać, żeby uniknąć wojny, bo się ich do tego nie wychowuje”.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2017 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.