Lato 2021, nr 2

Zamów

Lutrowi podobały się Kościół w Polsce

Nosowski

Luter chciał reformowania Kościoła, ale efektem Reformacji stała się odrębna struktura kościelna. Dlaczego?
Bp Hintz
Marcin Luter absolutnie nie miał nigdy takich ambicji, żeby stworzyć własny Kościół. On chciał być wysłuchany, ale został odepchnięty. Chciał, by tacy jak on czy jego prekursorzy mogli przebić się do szerszej dyskusji. Nie chciał podziału Kościoła. Nie chciał budowania nowych struktur. Chciał powrotu do korzeni chrześcijaństwa. Ale nie wysłuchano go. Kazano mu odwołać to, co głosi, bez żadnej możliwości dyskusji. On zaś był już tak przekonany o zgodności swoich tez z Biblią, że nie mógł ich odwołać. Dlatego w 1521 r. podczas Sejmu w Wormacji powiedział, że sumienie nie pozwala mu wycofać głoszonej nauki, chyba że zostanie przekonany argumentem z Pisma Świętego. Inaczej postąpiłby wbrew sumieniu, czyli źle.
Szczególnie w roku jubileuszu Reformacji warto podkreślać, że wyłonienie się rodziny Kościołów ewangelickich z Kościoła zachodniego było wbrew intencjom naszych ojców założycieli, których celem była reforma Kościoła. To potok wydarzeń spowodował, że Luter został postawiony w sytuacji bez wyjścia. Długo zresztą był przekonany, że jeśli jego postulaty dotrą do papieża, to ten je przyjmie i zacznie wprowadzać w życie. Luter zakładał, że papież był źle poinformowany. Gdy więc przedstawi się mu argumenty, to się go przekona i papież zrozumie, że ważne nie jest budowanie bazylik, tylko budowanie prawdziwego, żywego Kościoła, rozumianego jako społeczność wszystkich wierzących. Nastąpi więc rzeczywista reforma Kościoła, powrót zasad biblijnych i tradycji apostolskiej, odwrócenie praktyki odpustów.
Ale papieża Leona X zupełnie to nie interesowało. Jego obchodziło załatwienie sprawy Lutra, tego rozrabiającego saksońskiego mnicha, który powoduje, że pieniądze na budowę bazyliki św. Piotra nie płyną tak szerokim strumieniem, jakim powinny. Pojawiła się bulla, potem ekskomunika – i Luter nie miał innego wyjścia, niż reformować Kościół lokalnie.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2017 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.