Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Patriarcha odchodzi

W pogrzebie zmarłego 31 maja 2017 roku byłego zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego, kard. Lubomyra Huzara, wzięli udział niemal wszyscy ukraińscy politycy z prezydentem Petrem Poroszenką na czele. Osobistym wysłannikiem papieża Franciszka był sekretarz Kongregacji Kościołów Wschodnich, abp Cyril Vasiľ.

Nade wszystko jednak pożegnać zmarłego przyszły tysiące zwykłych Ukraińców, nie tylko grekokatolików, również rzymskich katolików i prawosławnych. Kilka dni przed uroczystościami żałobnymi w kijowskim soborze katedralnym Zmartwychwstania Chrystusa i w lwowskiej katedrze św. Jura pożegnało go kilkadziesiąt tysięcy wiernych stojących w kolejce, która zdawała się nie mieć końca. Jeszcze więcej ludzi wzięło udział w kondukcie żałobnym, który przeszedł ulicami Lwowa do cerkwi św. Michała Archanioła. Z całego świata napływały kondolencje. Z Polski przekazał je przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp. Stanisław Gądecki.
Jeżeli chodzi o nasz kraj, to wydarzyło się coś niecodziennego: Polaków znów połączyła Ukraina. Kardynała Lubomyra Huzara żegnały ze smutkiem i szacunkiem tak różne media, jak „Gazeta Wyborcza” i TVN24 z jednej strony oraz „Niedziela” i „Nasz Dziennik” z drugiej. W serwisie Laboratorium „Więzi” pisał o nim Grzegorz Polak. Spróbujmy się przyjrzeć, kim był człowiek, który – jak to określił papież Franciszek – „podniósł Kościół greckokatolicki z katakumb”.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2017 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.