Jesień 2020, nr 3

Zamów

Mniej osoba, bardziej osobna

Postrzeganie kobiety jako „osobnej”, definiowanej nie przez „człowieczeństwo”, lecz przez „kobiecość” (łącznie z jej domniemanymi elementami, jak „histeryczność”), jest zjawiskiem dość powszechnym, choć nieuchwytnym. Objawia się ono choćby w tym, że nie czujemy się dziwnie, gdy usłyszymy, jak ktoś mówi o mężczyźnie: „widzę tego człowieka”. Jeżeli jednak ktoś powie „widzę tego człowieka” o kobiecie, coś nam tu nie gra, wpadamy w konsternację.
W książce Osob(n)a: kobieta a personalizm Karola WojtyłyJana Pawła II. Doktryna i rewizja Justyna Melonowska sprawia, że znana kobietom z doświadczenia narracja o kobiecej „osobności” staje się bardziej uchwytna. Filozofka pokazuje, jak łatwo Kościół katolicki zarówno przejmuje, jak i współtworzy stereotypy i arbitralne opinie na temat „kobiecej oryginalności” przeciwstawianej „męskiemu człowieczeństwu”.
Największym odkryciem Melonowskiej wydaje mi się pokazanie, że wizja kobiety u Jana Pawła II nie opiera się wyłącznie na dowartościowaniu poświęcenia się przez kobietę życiu rodzinnemu, lecz także na czymś naprawdę niebezpiecznym: na wypływającym wielokrotnie z pism papieża założeniu o różnicy w zakresie wolności między mężczyzną a kobietą, na niekorzyść kobiety.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2017 (dostępnym także jako e-book).  

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.