Jesień 2020, nr 3

Zamów

Królestwo Boże to nie utopia

Wciąż zastanawia mnie, dlaczego Jezus nigdzie nie definiuje Królestwa Bożego. Tyle mówi o nim, ale nigdzie nie ma konkretu. Zamiast definicji – same wywrotowe rzeczy. Utopii trzeba szukać – a u Jezusa Bóg sam znajduje ludzi; utopia jest gdzieś tam – a Jezus mówi, że jest tu; w utopii doskonalimy się, rozwijając umysł – a u Jezusa doświadczamy przebaczenia, aby sami przebaczać… Wszystko zdaje się być na opak. Nie tak, jak człowiek by pomyślał czy zaprojektował. Inaczej.
Nie ma i nie może być definicji Królestwa Bożego. Mamy tylko konstytucję tego Bożego Państwa – błogosławieństwa. A ich też nie pojmę, dopóki nie zacznę nimi żyć. I zrozumiałem, że Królestwo Boże to nie definicja, nie słowa, lecz obecność. Królestwo Boże jest tam, gdzie jest Jezus. On daje nam swoją zmartwychwstałą obecność.

 

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.