Lato 2021, nr 2

Zamów

Młyn, który klekocze, ale już nie miele

Papież Franciszek mówi o Kościele jako o „szpitalu polowym”. Mamy opatrywać rany – i to nie tylko w obszarze działalności charytatywnej, czyli rany fizyczne czy socjalne, lecz także rany duchowe. Taki Kościół ma prowadzić do Boga ludzi, których określamy jako seekers, czyli poszukiwaczy. Ta kategoria wierzących będzie teraz zyskiwać na znaczeniu. Dziś bowiem – niejako w miejsce rozróżnienia na wierzących i niewierzących (albo dokładniej mówiąc: ludzi, którzy uważają się za wierzących, i tych, którzy się uważają za niewierzących) – wchodzi jeszcze bardziej podstawowe rozróżnienie na seekers (poszukiwaczy) i dwellers (zadomowionych). Tych pierwszych przybywa, tych drugich ubywa.
Wśród wierzących wielu jest ludzi poszukujących, dla których wiara jest cały czas drogą w głąb. Ale są też, choć w mniejszej liczbie, wierzący zadomowieni, osiadli, niekiedy wręcz czujący się posiadaczami prawdy. Podobnie jest wśród niewierzących. Ubywa ludzi zadomowionych i osiadłych w niewierze (czyli pewnych siebie, dogmatycznych ateistów), a przybywa ludzi szukających duchowości. Niestety jednak w Kościele – takim, jaki poznali – nie znajdują oni ani wystarczającej odpowiedzi na swoje pytania, ani często nawet choćby naznaczonego szacunkiem powitania, bez prozelityzmu.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.