Jesień 2020, nr 3

Zamów

Czytanie świata Liban i Syria – okaleczona różnorodność

Wśród krajów arabskich Liban jest ewenementem. Aż 40% ludności kraju stanowią tam chrześcijanie różnych wyznań, z których część ostentacyjnie się obraża, kiedy nazywa się ich Arabami. Sunnici i szyici stanowią po 27% ludności kraju, ale od czasu wojny to wszystko, co chcą mieć ze sobą wspólnego. Mimo konfliktów wrodzona duma narodowa Libańczyków każe im się chwalić wyjątkową w tej części świata różnorodnością. Chociaż libańska różnorodność religijna jest solą, która nadaje smaku temu kawałkowi świata, często staje też solą w oku i wciąż powracającą przyczyną napięć i cierpień.
Jak działa takie państwo? Czy system oparty na konfesjonalizmie jest w stanie funkcjonować? Odpowiedź na to pytanie uzyskujemy w jednym z biurowców w bogatej części Bejrutu, gdzie swoją siedzibę ma Fundacja Adyan (ar. „religie”). Nayla Tabbareh, jej prezeska i współzałożycielka, jest zdania, że różnorodność religijna to nie przelotna trudność czy zjawisko, które próbuje się zatuszować, ale fundament Libanu. Stara się nas przekonać, że – jak głosi motto jej fundacji – „różnorodność buduje jedność”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.