Jesień 2020, nr 3

Zamów

Prowokacja Rūty Vanagaite

Książka „Nasi” Rūty Vanagaitė nie przypadła na Litwie do gustu niemal nikomu. Ale przecież właśnie po to ta książka została napisana – żeby się nie podobać. Pod tym względem „Nasi” są bardzo udanym przedsięwzięciem.
 
Nie dziwi, że książka nie spodobała się ani antysemitom, ani tym Litwinom, którzy są święcie przekonani, że to nie „nasi” odpowiadają za Holokaust na Litwie, że Holokaust to generalnie sprawa Niemców – tak do dziś uważa zdecydowana większość Litwinów. Z dystansem do publikacji odnoszą się jednak również ci, którzy antysemitami nie są, a nawet ci, którzy antysemityzm potępiają i prowokując rodzimych nacjonalistów, wprost mówią o litewskiej winie za wymordowanie 90, a nawet 95 procent litewskich Żydów w czasie II wojny światowej. Mimo że książka Vanagaitė generalnie się nie podoba, na Litwie jest kupowana i czytana, wręcz rozchwytywana. Czegóż więcej może pragnąć autor piszący o kwestii, która w Europie Środkowej jeszcze długo będzie wzbudzać emocje?
 
Jaką książką są „Nasi”? Nie jest to ani podręcznik historii, ani też zbiór nieznanych dotąd faktów. To raczej próba oprowadzenia przeciętnego czytelnika po zbiorowych mogiłach, w których leżą sterty trupów – w Ponarach i 226 innych miejscach masowych mordów.
 
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2017 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.