Zima 2020, nr 4

Zamów

Społeczeństwo dzieje się pomiędzy

 Przez ostatnie ćwierćwiecze zbudowaliśmy w Polsce solidny, nowy dom: demokratyczne państwo i kapitalistyczną gospodarkę. Co więcej, dom ten jest dobrze wkomponowany w piękne europejskie osiedle. Ale wspólnota lokatorów – społeczeństwo obywatelskie – ciągle bardzo szwankuje. Dlatego wciąż wolność polityczna i gospodarcza jest często jedynie potencjalna, a ich realizacja najwyżej częściowa. „Sądzić, że pewna forma rządu zapewni wolność i szczęście bez rozwiniętych cnót obywatelskich to chimera” – pisał ponad 200 lat temu James Madison, jeden z twórców konstytucji amerykańskiej.

            Mamy natomiast w nadmiarze patologię przestrzeni międzyludzkiej: lojalności i tożsamości partykularne, niszowe i głębokie podziały społeczne – środowiskowe, klasowe, polityczne, partyjne. A efektem jest fragmentaryzacja i relatywizacja reguł moralnych. „Polaryzacja moralna – pisze amerykańska publicystka Gertrude Himmelfarb – jest bardziej niebezpieczna niż polaryzacja dobrobytu”. Taka pseudosolidarność – wykluczająca, a nie obejmująca innych – nie daje szans wolności. Przeciwnie – ona wolność dodatkowo ogranicza.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.