Jesień 2020, nr 3

Zamów

Lustro sumienia

Sumienie jest z istoty wymagające, więc dla niego czasy są zawsze trudne. I każde mają swoją specyfikę. Dzisiejsze czasy są takimi, w których na pewno prawnicy muszą podejmować decyzje, czy idą na pewne kompromisy. W styczniu 2017 r. zwracała na to uwagę pierwsza prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf, w wystąpieniu podczas konferencji sędziowskiej. Podkreślała, że sędziowie jako piastujący władzę publiczną muszą się dziś liczyć z konsekwencjami swoich decyzji, nawet z usunięciem z urzędu. Apelowała: „Proszę więc Państwa Sędziów – wszystkich bez wyjątku – aby przestali myśleć o sobie jako o tych, którzy tylko przychodzą do miejsca pracy wykonać swój obowiązek, a tak poza tym to muszą pracować, spłacać kredyt, wyżywić rodzinę itp.”.

W tym wystąpieniu nie padło słowo „sumienie”, ale było to bardzo wyraźne odwołanie się do sędziowskich sumień, przed którymi będą oni musieli odpowiadać. To był apel, aby sędziowie nie powiedzieli sobie, że chcą mieć święty spokój, więc będą głos sumienia tłumić. Sumienie raz złamane nie jest już na przyszłość tak głośne, protestuje już zdecydowanie ciszej – kroki do konformizmu i oportunizmu stają się więc łatwiejsze do wykonania.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2017 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.