Jesień 2020, nr 3

Zamów

OJCZE NASZ pracujących społecznie

Ks. Jan Zieja. Fot. Archiwum Archidiecezjalne Warszawskie

„CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO / dla dusz i ciał / DAJ NAM / wszystkim, / boś wszystkich Ojcem, / a my sobie — bracia i siostry” – publikujemy modlitwę ks. Jana Ziei. Mija 25. rocznica jego śmierci.

Boże, Stwórco światów nieprzeliczonych,
OJCZE NASZ
i wszelkiego stworzenia Panie,
KTÓRYŚ JEST W NIEBIE
i na ziemi i na każdym miejscu
i we mnie teraz…
który wypełniasz wszystko,
a ciebie nic ogarnąć nie może!
ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE,
bo Tyś tylko jeden prawdziwie jest
a wszystko przemija;
tylko Tyś jest życiem i mocą,
tylko Tyś jest dobry,
tylko Tyś jest święty,
a wszelkie istnienie i życie,
moc i dobro, świętość i piękno
jest tylko śladem Twojej obecności
I Twojego działania.

PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE,
Królestwo prawdy, sprawiedliwości i miłości
w  każdym człowieku, w każdej rodzinie,
w każdej gromadzie,
w narodzie naszym i w ludzkości całej,
teraz i w wieczności…
bo w naszych królestwach,
naszą tylko wolą rządzonych,
jest nam za ciasno, duszno i krwawo…
BĄDŹ WOLA TWOJA,
najświętsza i najsprawiedliwsza,
JAKO W NIEBIE
między aniołami i zbawionymi,
TAK I NA ZIEMI
całej
i w Ojczyźnie naszej,
we wszystkich sprawach naszych:
w domu, w warsztacie, w fabryce, na roli;
w nas wszystkich,
w życiu i śmierci,
aby już nie było wśród nas głodnych,
niedoodzianych i bezdomnych,
opuszczonych i krzywdzonych,
w ciemnocie i grzechu żyjących.

CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO
dla dusz i ciał
DAJ  NAM
wszystkim,
boś wszystkich Ojcem,
a my sobie — bracia i siostry,
mimo przedziały gór, rzek i oceanów,
mimo różnice ras, wiar i języków.
Więc chleba z Ojcowskich Twoich rąk
daj nam wszystkim
DZISIAJ,
bo tylko dziś żyjemy,
a jutra — któż doczekać pewien?

I ODPUŚĆ NAM
a przez ofiarę Krzyżową Syna Twego
NASZE WINY
Tak wielkie i liczne…
OJCZE NASZ..,
a zwłaszcza to, żeśmy o Tobie zapominali,
gdyśmy byli w szczęściu…
a w sobie i w bliźnich naszych,
obrazu Twegośmy nie dostrzegali, nie uczcili
i sponiewieraliśmy go…
Odpuść nam wszystkim,
JAKO I MY ODPUSZCZAMY
szczerze i wszystko…
NASZYM WINOWAJCOM
wszystkim…

I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE
jakiekolwiek,
a zwłaszcza broń nas od pokusy
czynienia źle po to,
żeby stąd jakoby miało przyjść
jakieś dobro,
ALE NAS ZBAW ODE ZŁEGO
wszelakiego: jawnego i ukrytego,
teraz
i w godzinę śmierci naszej.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

AMEN.

Przedruk z modlitewnika „Z Chrystusem w drogę życia” wydanego konspiracyjnie w Warszawie w r. 1943

Tekst ukazał się w miesięczniku „Więź”  nr 4(3)/1958.

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.