Jesień 2020, nr 3

Zamów

Pierwszy wróg różnorodności

Drugie czytanie biblijne z niedzieli 24 stycznia (1 Kor 12,12-30):
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami.

Wspaniałe słowa o pojednanej różnorodności. Św. Paweł pisał swój list do Koryntian z powodu rozłamu niszczącego Kościół w Koryncie. Jedność i różnorodność to dwa elementy niezbędne, żeby wspólnota przetrwała. Dotyczy to tak wspólnoty kościelnej, jak i państwowej.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Pycha – nieprzypadkowo pierwszy z grzechów głównych – podpowiada człowiekowi zabójczą myśl: bądź wszystkim, bądź samowystarczalnym, całym organizmem (określenia pychy cyt. za ks. Janem Słomką). To nic innego, jak zagłuszanie w sobie własnej nicości. Jestem wszystkim, czyli wzorem doskonałym, miarą absolutną. Pycha to pierwszy wróg różnorodności, to matka podziałów.

Polska (katolicka?) oddaliła się od ideału pojednanej różnorodności na odległość niebotyczną, albo „piekłotyczną”. Nie widać światełka w tunelu. Triumfuje pycha. Brak pojednanej różnorodności w jakiejś perspektywie może oznaczać rozpad, rozkład, nicość. Może, powiadam, bo brakuje spoiwa.

Święty Paweł przestrzegał Koryntian. Słowa Pisma są przecież aktualne. Jeśli tak, to dziś Apostoł Narodów kieruje je między innymi do nas, także do polskiego Kościoła. I co?

Podziel się

Wiadomość

Dodaj komentarz

Twoje dane będą przetwarzane w celu publikacji komentarza, a ich administratorem będzie Towarzystwo Więź. Szczegóły: polityka prywatności.