Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzeczy (nie)pospolite Wolny i odważny

Dzisiaj ojciec Ludwik Wiśniewski – który 25 października 2016 r. skończył 80 lat – jest znany przede wszystkim z wyrazistych wystąpień dotyczących głównie stanu Kościoła w Polsce i zjawisk zachodzących w naszym społeczeństwie. Bardzo szanowany, a nawet podziwiany przez jednych, często obecny na łamach „Tygodnika Powszechnego” – dla niemałej części naszego Kościoła stał się ideowym przeciwnikiem. Zarzuca mu się, że jego krytyka zjawisk występujących w Kościele służy wrogom Kościoła.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Odnoszę wrażenie, że obecną krytykę postawy ojca Ludwika w niemałej mierze powodują te same jego cechy, jakie sprowadzały na niego kłopoty – także w Kościele – w czasach PRL. Są nimi: wierność własnemu sumieniu, nonkonformizm i odwaga.

Mam jeszcze przed oczami obraz z czasów późnego dzieciństwa. Pochodzi z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych. Wychowywałem się wówczas u dziadków w Zabrzu, ale wakacje spędzałem u rodziców w Gdańsku i chodziłem na msze do dominikańskiej bazyliki św. Mikołaja. Przykuł moją uwagę młodziutki ksiądz, który wygłaszał kazania z ambony. Były poruszające. Zmuszały do myślenia. Wyczuwało się autentyczność i wielkie zaangażowanie duchownego.

 To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2016 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.