Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nikt nie zrobi ze mnie polityka

Bohaterstwo to nie tylko walka z bronią w ręku. Pokazujemy w Muzeum II Wojny Światowej bohaterstwo zwykłych ludzi, czy nawet ich przyzwoitość, co w czasach okrutnej wojny może już być heroizmem.
Podam przykład Polskiego Państwa Podziemnego. Nie ma w Polsce żadnego innego muzeum, w którym PPP byłoby tak szczegółowo przedstawione. Pokazujemy je nie tylko jako działania Armii Krajowej, partyzantkę czy akcje Kedywu, ale jako wielki wysiłek kilkuset tysięcy ludzi, w ogromnej większości cywilów, którzy tworzyli konspiracyjne struktury państwowe, np. podziemne sądownictwo, szkolnictwo, parlament, prasę. To był fenomen unikatowy w Europie!
Jeżeli chcemy pokazać coś niezwykłego światu, to oczywiście możemy pokazywać naszą partyzantkę. Ale o wiele potężniejsza była partyzantka sowiecka czy jugosłowiańska. Nie było natomiast nigdzie w Europie tak niezwykłego tworu, jak Polskie Państwo Podziemne! Z jednej strony było ono tworem oddolnym, powstałym w wyniku tysięcy inicjatyw społecznych, a z drugiej strony funkcjonowało jednak w ramach struktury politycznej, państwowej, z rządem, delegaturą rządu na kraj, partiami politycznymi. Było też ciałem pluralistycznym. To jest niezwykły fenomen.
Swoją drogą, to jest właśnie tradycja, do której powinniśmy się dzisiaj odwoływać. Polakom obecnie najbardziej brakuje, moim zdaniem, takich postaw proobywatelskich, prowspólnotowych, a tu mamy w naszej historii takie wspaniałe doświadczenie. Czy to nie jest heroizm? Czy heroizmem jest tylko walka z bronią w ręku? A łączniczki, bez których konspiracja by nie funkcjonowała, są mniej warte, bo nie strzelały? A Rada Pomocy Żydom nie jest heroiczna? A szkolnictwo podziemne?
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2016 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.