Jesień 2020, nr 3

Zamów

Książki Gdy Polska zaczynała się od nowa

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Wnikliwe badania nad tym, co się tak naprawdę wydarzyło na Ziemiach Zachodnich w latach 1954-1948, dopiero się zaczynają. W pracach, które obecnie się pojawiają, narracja entuzjastyczna czy polemiczna (np. wobec historii uprawianej w Niemczech) ustępuje miejsca krytycznej, a opisywana rzeczywistość nabiera cech prawdziwości. Dzieje się tak, ponieważ naukowcy – oprócz przypominania wielkich mechanizmów historycznych – starają się także zrekonstruować i opisać to, co nazwalibyśmy życiem codziennym. W ten sposób tworzy się historia kulturowa – pisana z perspektywy poszczególnych ludzi i ich doświadczeń; historia, która przywraca wydarzeniom twarze, imiona i nazwiska; pisana nie tylko z perspektywy polityków, ale także, a może nawet przede wszystkim, z perspektywy zwykłego człowieka, który staje się ofiarą politycznych trybów machiny historii.

Do takich właśnie opracowań zaliczyłbym dwie książki dotykające tego czasu (lata 1945-48) i tego miejsca – tzw. Ziem Odzyskanych. Myślę o monografiach Beaty Halickiej Polski „Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-1948” oraz Roberta Żurka „Kościół rzymskokatolicki w Polsce wobec Ziem Zachodnich i Północnych 1945-1948”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2016 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.