Jesień 2020, nr 3

Zamów

Guru, trendsetter, opinion maker?

Kasia

Dodałabym tu raz jeszcze, że intelektualista nie może spocząć na laurach – musi nieustannie rozwijać się i podejmować na nowo wysiłek analizowania – przez pryzmat zdobytej i wciąż pogłębianej wiedzy – tego, co dzieje się wokoło. Bycie intelektualistą wymaga ogromnej uczciwości i rzetelności intelektualnej. Dlatego widzę poważne niebezpieczeństwo w porównaniu intelektualisty z liderem opinii czy z opinion makerem. Kiedy śledzę na bieżąco to, co dzieje się w polskich mediach i widzę tych – pożal się Boże – opinion makers, jestem zażenowana. Ich opinie są często niczym nie poparte, zawieszone w próżni i brak im intelektualnej rzetelności.

Lubelski

Mam dużo bardziej krytyczne spojrzenie na intelektualistę. Widzę tutaj raczej pewne oderwanie od rzeczywistości.

Duda

Weźmy w takim razie konkretny przykład. Rok 1966, słynna dziesiąta rocznica polskiego Października na Uniwersytecie Warszawskim i odczyt Leszka Kołakowskiego, na który zeszli się studenci z różnych wydziałów. Oczywiście nie był to odczyt filozoficzny, dotyczył tego, co po dziesięciu latach stało się ze zdobyczami Października. Kim, głosząc ten wykład, był Kołakowski – bardziej filozofem czy intelektualistą?

Kasia

Był intelektualistą!

Duda

Kolejny przykład. Rok 2003, atak USA na Irak. Jűrgen Habermas i Jacques Derrida – dwaj najbardziej znani europejscy pisarze, filozofowie i intelektualiści – wspierani przez kilkoro powszechnie znanych myślicieli, ogłosili na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wspólny manifest. Oni chyba byli kimś więcej niż zwykłymi opinion makers?

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Lubelski

Oni byli analitykami symbolicznymi – wyniuchali coś z rzeczywistości i dodatkowo mieli nieporównywalnie większe niż przeciętny człowiek zasoby analityczne i intelektualne.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2016 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.