Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Ekonomia wartości.

Pytam od czasu do czasu mądrych ludzi, skąd się wziął niesłychany sukces gospodarczy Irlandii. Różne padają odpowiedzi: że niskie podatki dla firm przyciągają inwestycje; że korzystne położenie między Europą i Ameryką powoduje, iż zarówno Amerykanie, jak i Europejczycy chętnie tam inwestują; że wielu wpływowych Irlandczyków mieszka w USA i podtrzymuje kontakty gospodarcze z ojczyzną; że wielu wykształconych w Ameryce ekspertów, którzy tam zdobyli też praktykę, wróciło do Irlandii; że powszechna znajomość języka angielskiego ułatwia kontakty ze światowym biznesem itd.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

We wszystkim pewno jest wiele prawdy, ale przecież przez ponad pół wieku po ostatecznym odzyskaniu niepodległości Irlandia miała podobne warunki, a wlokła się w ogonie rankingów europejskich. Dlaczego teraz gdzieś od początku lat 90. ubiegłego stulecia potrafi wykorzystywać swoje szanse, a wcześniej tkwiła w biedzie i niedorozwoju (jak na warunki Zachodu oczywiście)?

Innym spektakularnym sukcesem gospodarczym jest niemiecka Bawaria. Przed wojną i zaraz po niej Bawaria była jednym z najbiedniejszych regionów w Niemczech. Przeważało tam rolnictwo i raczkujący przemysł turystyczny. Bardzo słaby był przemysł i energetyka. Istniała jedna niewielka kopalnia węgla brunatnego, a przy niej elektrownia. Koniec wojny przyniósł jeszcze dwa poważne problemy: ok. 2 mln przesiedleńców (głównie z czeskich Sudetów, ale i naszych ziem zachodnich) oraz ok. 500 km granicy z żelazną kurtyną, gdzie normalna wymiana handlowa i współpraca gospodarcza były niemożliwe. W tej chwili Bawaria jest jednym z najbogatszych regionów w Europie. Skąd ten niezrozumiały skok narodu rolniczego, bez (na początku) elit gospodarczych?

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2016 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.