Jesień 2020, nr 3

Zamów

Czytanie świata Wyspa, która nas chce

– Moja uczennica pochodząca z Kuby dzwoniła do mnie już nie raz, zaniepokojona doniesieniami telewizyjnymi lub po przeczytaniu jakiegoś artykułu w prasie – opowiada Anna Maria Machocka, polonistka ucząca od 2007 r. w I SLO w Zespole Szkół Bednarska. – Wśród młodzieży pojawia się coraz więcej obaw. Toczące się w Polsce debaty nie wpływają na podejście nauczycieli naszej szkoły do uczniów nie-Polaków, ale wyczuwam ich lęk, gdy pytają, czy będą mogli dalej uczyć się na Bednarskiej.
W szkołach „Bednarskiej” od początku ich działania wprowadzane są reguły demokratyczne w społeczności uczniów i nauczycieli, a programy wychowawcze bazują na wsparciu udzielanym młodzieży zmagającej się z niepełnosprawnością, przewlekłymi chorobami, wychowankom domów dziecka czy uchodźcom. Ten element swojej misji szkoła podsumowuje krótko i konkretnie ustami założycielki Krystyny Starczewskiej: „Wyrównywanie szans edukacyjnych tego typu uczniów powinno być dla nas ważniejsze od uzyskiwania spektakularnych sukcesów w rankingach i od rozwijania rywalizacji pomiędzy uczniami o oceny”. Co roku na jedno miejsce w klasie przypada kilku-kilkunastu kandydatów. Miesięczne czesne przekracza tysiąc złotych, ale od początku jest też pula miejsc dla osób zwolnionych z opłat z powodu swojej trudnej sytuacji bytowej. To ogromna szansa dla dzieci imigrantów czy uchodźców.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2016 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.