Jesień 2020, nr 3

Zamów

Bergoglio bez ideologii

Austen Ivereigh w książce Prorok. Biografia Franciszka papieża radykalnego nie uprawia hagiografii. Zaznacza, że sam Jorge przyznawał się do błędów. Że był za młody do rozwiązywania problemów wynikłych z wojny domowej. W wywiadzie, którego udzielił już jako papież redaktorowi jezuickiej „La Civilta Cattolica”, opublikowanym potem w 15 jezuickich czasopismach świata, wyznał, że rządził argentyńską prowincją autorytarnie, niedostatecznie korzystając z konsultacji. Twardo jednak odrzucił oskarżenie wielu jezuitów, jakoby był prawicowcem. „Moj autorytarny i pospieszny sposób podejmowania decyzji doprowadził mnie do poważnych problemów i do oskarżenia o ultrakonserwatyzm, ale nigdy nie byłem prawicowcem”. Nie sprzyjał juncie, o czym też obszernie traktuje książka, ale to kwestia raczej wyjaśniona, ani nie był ultrakonserwatywny w sprawach ściśle teologicznych.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

W tamtym wywiadzie powiedział również, że Kościół ma obsesję na punkcie antykoncepcji, homoseksualizmu i aborcji. To pogląd wielu ludzi, ale w ustach papieża zaszokował — skomentował jezuita James Martin z magazynu „America”. Przypominam, że Franciszek stwierdził potem właściwie to samo w swojej adhortacji Evangelii gaudium: „Jeśli jakiś proboszcz podczas roku liturgicznego mówi dziesięć razy o wstrzemięźliwości, a tylko dwa lub trzy razy o miłosierdziu czy sprawiedliwości, dochodzi do dysproporcji, powodującej, że przysłonięte zostają te właśnie cnoty, które powinny być bardziej obecne w przepowiadaniu i katechezie”.

Napisałem obszernie o kłopotach Bergoglia z jego zakonem, ale miał je także ze światową centralą wyższej rangi, z samą Kurią Rzymską. To również mało znana karta w jego życiorysie. Otóż odsunięty przez zakon, zyskuje z czasem uznanie kościelne poza nim. Arcybiskup stołecznego Buenos Aires Antonio Quarracino robi go swoim sufraganem, potem koadiutorem, czyli zastępcą z prawem następstwa, wreszcie Bergoglio zostaje jego następcą. Awanse te nie idą jednak jak po maśle, przyszły papież jest krytykowany również z prawa, a jakże. Ivereigh opowiada, jak bohater jego książki był potem niezależny jako arcybiskup, jak był zdecydowanym rzecznikiem decentralizacji Kościoła rzymskokatolickiego.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.