Jesień 2020, nr 3

Zamów

Budowa świata jest plusowa

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Krzysztof Majchrzak to artysta wolny i szalony, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Erudyta i życiowy filozof, jest w nim coś z figury jurodiwego. Aktor wybitny, człowiek emocjonalny, z dzikim, niebezpiecznym spojrzeniem, sugerującym człowieka wybuchowego. Wykładowca Akademii Teatralnej w Warszawie – luzacko ubrany, nieprzypominający statecznego profesora szacownej uczelni. Ponad rok temu wyreżyserował dyplom aktorski ze studentami ostatniego roku: Ecce Homo!!! na podstawie powieści Kuracja według Schopenhauera Irvina D. Yaloma, znanego psychiatry i psychoterapeuty. Nie waham się uznać tego przedstawienia za najlepszy spektakl minionego sezonu w Warszawie. Młodzi aktorzy w cuglach wygrali konkurs na festiwalu szkół teatralnych w Łodzi, a wcielający się w postać Stuarta Julian Świeżewski zdobył Grand Prix festiwalu.

Ecce Homo!!! to cztery i pół godziny rozbebeszania człowieka. Włączeni zostajemy w terapię grupową – doświadczony psychoterapeuta znajduje się w przełomowym momencie życia, diagnoza lekarska jest bezlitosna, czeka go tylko kilka miesięcy życia. Zdąży jeszcze zburzyć stary porządek pracy w grupie, przełamać schematy i doprowadzić do otwarcia duchowego swoich pacjentów, którzy z czasem stają się jego przyjaciółmi, zresztą wbrew zasadom obowiązującym profesjonalnych psychoterapeutów. Umierający na raka David prowadzi zatem ostatnie spotkania ze swoimi pacjentami i przyjaciółmi. Stają się one jednocześnie podsumowaniem jego życia i rozliczeniem się z samym sobą. Na małej scenie warszawskiej PWST im. Jana Kreczmara aktorzy dokonywali wiwisekcji ludzkiego wnętrza, a wraz z nimi czynili to widzowie – przeglądając się w bohaterach jak w lustrze.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.