Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzeczy (nie)pospolite Chmury nad Polską

Politycy Prawa i Sprawiedliwości bardzo krytycznie oceniają państwo polskie budowane od 1989 roku, które – ich zdaniem – w zbyt wielkim stopniu stanowi kontynuację PRL. Uważają je za twór przejściowy, który powinien być zastąpiony nowym państwem: IV Rzecząpospolitą, wyposażoną w nową konstytucję. Prawdą jest, że w ostatniej kampanii wyborczej to polityczne credo Prawa i Sprawiedliwości nie było eksponowane, schowane za hasłem „dobrej zmiany” oraz hojnymi obietnicami finansowymi i społecznymi, składanymi rożnym grupom wyborców. Nie mam jednak wątpliwości, że stworzenie IV Rzeczypospolitej pozostaje najważniejszym politycznym celem Jarosława Kaczyńskiego, który jest przywódcą PiS i architektem polityki tej partii. Można zrozumieć ambicję zbudowania nowego, lepszego państwa. Można dyskutować nad tym, czy ustrój państwa z bardzo silną pozycją prezydenta nie byłby korzystniejszy dla Polski od ustroju parlamentarno-gabinetowego, wynikającego z konstytucji uchwalonej w 1997 roku. Nie można jednak zaakceptować pogardy i lekceważenia okazywanych przez Jarosława Kaczyńskiego realnie istniejącemu państwu polskiemu, którego 25-lecie obchodziliśmy z dumą w zeszłym roku. Nie jest ono niemiecko-rosyjskim kondominium”, jak zdarzyło się powiedzieć prezesowi PiSu, ale „najjaśniejszą Rzecząpospolitą”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.