Jesień 2020, nr 3

Zamów

Syria gaśnie

Wojna w Syrii trwa już cztery i pół roku, życie straciło w niej ćwierć miliona obywateli tego kraju, ponad 11 milionów zmuszonych zostało do opuszczenia swoich domów w wyniku walk sił rządowych, opozycji i tzw. Państwa Islamskiego (ISIS). Zatem większość Syryjczyków nie mieszka już tam, gdzie dotąd mieszkała. Przed wojną Syria miała 22,5 miliona obywateli, obecnie tylko 17. Nocne zdjęcia lotnicze robione nad Syrią przez kolejne lata wojny pokazują, jak Syria gaśnie: tam, gdzie kiedyś świeciły tysiące świateł, dziś nic nie zakłóca czerni nocy. Nocy, która zapadła nad Syrią dosłownie i w przenośni. Jak do tego doszło? […]

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

A przecież rok 2011 to był dopiero początek. Po roku od pierwszych wydarzeń, w styczniu 2012 r., było już 5 tysięcy zabitych przez reżim i ok. tysiąca przez rebeliantów, którzy formowali oddziały zbrojne, by odbijać z rąk rządowych miasta i osiedla. Po półtora roku, gdy liczba zabitych osiągnęła 20 tysięcy, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża ogłosił Syrię państwem w stanie wojny domowej. Walki dotarły do stolicy, Damaszku, i drugiego największego miasta – Aleppo. Do czerwca 2013 r. zabitych było już 90 tysięcy, w sierpniu 2014 r. – 191 tysięcy, a rok później – 250 tysięcy.

Nie jest to już tylko walka między sunnickimi rebeliantami a siłami alawickiego reżimu Al-Asada. Do walki włączyły się siły kurdyjskie, szyicki Hezbollah z Libanu, ISIS i inne grupy fundamentalistyczne czy salafickie, które przewyższyły liczbowo umiarkowaną świecką opozycję. Walczą one nie tylko z siłami rządowymi, ale także między sobą. Według raportu specjalnej komisji ONZ wszystkie strony konfliktu dopuszczają się zbrodni wojennych: morderstw, tortur, gwałtów i porwań. Tak siły rządowe, jak i rebelianci oskarżani są o używanie takich metod walki, jak pozbawianie ludności cywilnej dostępu do wody, żywności i opieki zdrowotnej. Z raportu wynika np., że siły rządowe zrzucają bomby beczkowe na zgromadzenia cywilnej ludności, co powoduje masakry.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” zima 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.