Jesień 2020, nr 3

Zamów

Historia spisków, historia lęków

W historii teorii spiskowych iluminaci razem z wolnomularzami i Żydami znaleźli swoje miejsce przede wszystkim dzięki pewnemu francuskiemu eksjezuicie. W latach 1797–1799 ukazało się w Londynie po francusku pięciotomowe dzieło, którego wpływ na opinię publiczną w Europie trudno historykom i dziś przecenić. Nosiło tytuł Mémoires pour servir à l’histoire du jacobinisme (co można oddać po polsku jako „Pamiętniki będące przyczynkiem do historii jakobinizmu”). Autorem tej księgi był urodzony w 1741 r. francuski emigrant Augustine De Barruel, były superior jezuickiego konwentu. Do Anglii zbiegł w obawie przez rewolucyjnymi represjami. We Francji zasłynął bowiem przed 1789 r. jako antyoświeceniowy publicysta. Opowiadał się, co prawda, za pewnymi demokratycznymi reformami, ale nieprzejednanie bronił przywilejów kleru. Na emigracji w Anglii szybko doszedł do wniosku, że francuska rewolucja musiała zostać wywołana przez antykatolicki spisek. Trzeba było tylko odpowiedzieć na pytanie, kto w spisku tym maczał palce.
            De Barruel w swoich Mémoires po kilku latach „badań” postanowił dać systematyczną i popartą mocnymi argumentami racjonalnymi odpowiedź na to pytanie. W swej argumentacji oparł się zresztą na informacjach dostarczonych mu osobiście przez dwóch prominentnych brytyjskich autorów: Edmunda Burke’a (zwanego dziś ojcem angloamerykańskiego konserwatyzmu) oraz uznanego szkockiego fizyka i matematyka Johna Robisona. Główna teza Mémoires brzmiała następująco: rewolucję we Francji precyzyjnie przygotowali zawczasu jakobini, do których grona należeli filozofowie-encyklopedyści, masoni i bawarscy iluminaci.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.