Lato 2021, nr 2

Zamów

Eks post Pamiętam, pamiętamy

W tym miejscu miałem umieścić cytat z powieści Chandlera. Coś o tym, ile są warci świadkowie: że w zeznaniach opisują ogorzałego, rosłego bruneta, a naprawdę był to drobny blondyn. Pamiętam, że takie mniej więcej słowa padają w powieści Żegnaj, laleczko. Przez ostatnią godzinę ją wertowałem, a potem, już bez przekonania, także Głęboki sen i Siostrzyczkę. Nie ma. No właśnie: przypadek pozwala mi zilustrować myśl sytuacją z rzeczywistości, zamiast odwoływać się do literatury. Zaczyna mi się teraz zdawać, że może ta krytyczna uwaga o pamięci świadków znajduje się nie u Chandlera, ale u naśladującego go Rossa Macdonalda. Pamiętam, że…?
Kwestia pozornych wspomnień, wywołanych sztucznie lub zgoła wszczepionych, stanowi jedną z obsesji obecnych w pisarstwie Philipa Dicka. Takie implanty pamięci instaluje się w umysłach produkowanych przemysłowo sztucznych ludzi z powieści Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?, znanej lepiej pod tytułem ekranizacji: Blade Runner. Pseudowspomnienia ma także bohater opowiadania Przypomnimy to panu hurtowo, które stało się podstawą filmu Pamięć absolutna. Fakt, że nie umiemy sobie przypomnieć jakiegoś zdarzenia, budzi niepokój. Prawdziwa groza rodzi się w chwili, gdy zdarzenia, które dobrze pamiętamy, okazują się fikcją. A przecież w pewnym sensie dzieje się tak bez przerwy — i Dick, swoim zwyczajem, potęguje jedynie doświadczenie codzienne.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2015 (dostępnym także jako e-book).

 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.