Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nota bene Papieska rewolucja czułości

Wyzwanie, jakie nam rzuca obecny pontyfikat, jest zatem o wiele bardziej radykalne, niż to się wielu osobom wydaje. Jest to wyzwanie dla tych konserwatystów, którzy nie pozwalają już Bogu, aby ich zaskakiwał, i opierają się wszelkim reformom, oraz dla takich zwolenników postępu, którzy oczekują konkretnych rozwiązań już tu i teraz. Inicjując rewolucję czułości i miłości oraz mistyki otwartych oczu, Franciszek może rozczarować oba te obozy, a mimo to udowodnić, że ma słuszność.
Radość Ewangelii wiąże się bowiem z obietnicą, która nigdy nie spełni się całkowicie, póki będą trwały dzieje tego świata. Kościół pozostanie zawsze nie tylko wspólnotą świętych, lecz również wspólnotą grzeszników, potrzebującą ciągłej odnowy. Nie ma nic gorszego niż furia „katarów”, inkwizytorów i bezlitosnych rygorystów, tęskniących za czystym Kościołem dawnych wieków, jakim bynajmniej nigdy on nie był, oraz gorliwość utopijnych myślicieli, uważających samych siebie za progresistów, marzących o czystym i idealnym Kościele przyszłości, a bezlitośnie piętnujących zastaną rzeczywistość.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.